Cykor polityczny

  

Postawa Bronisława Komorowskiego w sprawie debaty prezydenckiej z Andrzejem Dudą przed pierwszą turą wyborów jest ucieczką przed prawdziwą rywalizacją. Wynika ona z obawy, że starcie na partnerskich, równościowych zasadach obnażyłoby słabości urzędującego prezydenta i dodałoby sił konkurentowi. Komorowski powinien jednak pamiętać, że ten kij ma dwa końce. Odmowa wzięcia udziału w debacie może być przyjęta przez dużą część opinii publicznej nie tylko jako wyraz lekceważenia Andrzeja Dudy, ale i obywateli. Reakcja społeczeństwa może tu się okazać nie mniej negatywna niż wtedy, gdyby do niekorzystnej dla prezydenta debaty doszło. Wszelkie pytania o to, czy rejterada Komorowskiego mieści się w normach obowiązujących w państwach o długich tradycjach demokratycznych, są o tyle nieadekwatne, że tam istnieją warunki realnej konkurencji politycznej. Ani telewizja, ani wielka prasa nie obstają za jednym kandydatem. Mamy tu zatem do czynienia nie tylko z różnicą w postawie polskiego kandydata na prezydenta i jego zachodnich kolegów, ale i z całkowitą odmiennością jakości przestrzeni publicznej. W Polsce zachowanie Komorowskiego uchodzi, bo roztacza się nad nim parasol medialny.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl