Pięć lat bicia głową w mur

Muszę powiedzieć, że widzę szanse – a nawet konieczność – wyjaśnienia przyczyn największej katastrofy naszego narodu po II wojnie światowej przy pomocy polskiego aparatu państwowego.

Muszę powiedzieć, że widzę szanse – a nawet konieczność – wyjaśnienia przyczyn największej katastrofy naszego narodu po II wojnie światowej przy pomocy polskiego aparatu państwowego. To będzie olbrzymia porażka Polski, jeśli będziemy musieli kogokolwiek prosić w tym zakresie o pomoc. Problem tkwi nie tyle w możliwościach państwa polskiego, ile w osobach, które obecnie tym państwem kierują. Wszystko wskazuje na to, że nie są one zainteresowane wyjaśnieniem katastrofy. Trudno zatem się dziwić apelom o umiędzynarodowienie śledztwa smoleńskiego, jakie podnosi część rodzin ofiar katastrofy. Wynikają one z pięcioletniego bicia głową w mur, jeżeli chodzi o próby wymuszenia na aparacie państwowym zachowania, które korelowałoby z rangą tragedii. Prawdziwą istotą tych apeli nie jest wyrażenie oczekiwania, kto ma prowadzić śledztwo, ale wezwanie, by było ono prowadzone w sposób transparentny. Dziś niestety polski wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie tej transparentności zapewnić, skoro elementarne wnioski rodzin spotykają się z decyzjami odmownymi, natomiast ekspert rzekomo lepszy od Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Sehna jest automatycznie dopuszczany przez prokuraturę.

 

Źródło:

Piotr Pszczółkowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo