W sobotę, 14 marca w państwowej telewizji Rossija 1 zostanie wyemitowany dokument pt. „Krym. Droga do Ojczyzny”, w którym prezydent Rosji Władimir Putin przedstawi szczegóły przeprowadzonej w ubiegłym roku aneksji Krymu oraz agresji zbrojnej na Ukrainie.

Według agencji RIA Novosti propagandowy dokument ma uświadomić mieszkańcom Rosji, że atak na Ukrainę i wprowadzenie wielu tysięcy rosyjskich żołnierzy służyło wyłącznie ochronie ludności krymskiej przed ukraińskimi nacjonalistami i ponownemu przyłączeniu tych terenów do Federacji Rosyjskiej. Centralną postacią dokumentu będzie oczywiście sam Władimir Putin, przekonujący, że „konsekwentne i twarde działania na Krymie miały ochronić tamtejszą ludność przed tragicznymi wydarzeniami, które rozgrywały się w Donbasie”. Jeszcze większą propagandę uprawia za to Siergiej Aksjonow, samozwańczy przywódca władz na Krymie, który przekonuje, że aneksja półwyspu powinna być nazywana „wiosną krymską”.

W wyemitowanym przez państwową rosyjską telewizję zwiastunie dokumentu Putin odkrywa również szczegóły tajnej operacji, mającej na celu wywiezienie z Ukrainy obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza. „Byliśmy przygotowani na wyciągnięcie go z Doniecka każdą możliwą drogą: powietrzną, lądową i morską. To było w nocy z 22 na 23 lutego ubiegłego roku. Kiedy się rozstawaliśmy, powiedziałem wszystkim moim kolegom: musimy rozpocząć pracę nad powrotem Krymu w skład Rosji” – stwierdza Władimir Putin.

Od kilku tygodni wiadomo jednak, że władze w Moskwie planowały agresję na Ukrainę jeszcze przed obaleniem Janukowycza. Świadczą o tym dokumenty, ujawnione w lutym br. przez dziennikarzy opozycyjnej „Nowej Gaziety”. W tajnym memorandum oprócz destabilizacji sytuacji w Donbasie znalazł się zapis o aneksji Krymu, samego Janukowycza zaś przedstawiano jako „osobę bez zasad moralnych i siły woli”. Obalony prezydent i były premier Mykoła Azarow do tej pory ukrywają się na terytorium Rosji. Na początku 2015 r. za przywódcami ukraińskiego reżimu władze w Kijowie wystawiły międzynarodowy list gończy.

Według premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka zarówno zwiastun, jak i sam film, którego premiera zaplanowana jest na sobotę, 14 marca na godzinę 22, są niezbitymi dowodami na agresję Rosji, które powinny zostać przekazane Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze. – Ten film daje odpowiedź, kto wydawał rozkazy agresji zbrojnej na Ukrainę i łamał prawo międzynarodowe – powiedział Jaceniuk.