Istne piekło zgotowali pojmanym, ukraińskim żołnierzom terroryści wspierani przez Rosję. Ci którzy przeżyli niewolę, wracają z licznymi śladami potwornych tortur. Część z nich w trakcie hospitalizacji przyznaje, że po tym, co przeszli rozważają samobójstwo.

Faktyczny stan jeńców, powracających z niewoli u prorosyjskich terrorystów, do tej pory pozostawał tematem tabu. Ukraińskie media jednak coraz częściej podejmują temat, ujawniając przerażające fakty. Serwis kresy24.pl opisując tortury, którym terroryści poddawali jeńców, określa je mianem „barbarzyństwa”.

Z ustaleń ukraińskiego portalu korrespondent.net wynika, że wziętym do niewoli żołnierzom, terroryści obcinali języki i kastrowali. Personel szpitala w Dniepropietrowsku oraz w Krzywym Rogu potwierdza, że żołnierze wracający z niewoli, są również w fatalnym stanie psychicznym. Część z nich z powodu rozstroju psychicznego straciła mowę. Inni grożą samobójstwem.

- W Krzywym Rogu wolontariusze i psychologowie nie pomagają takim żołnierzom. Leczy się ich nie w najlepszych warunkach, niektórym trzeba robić operacje. Nazwiska niektórych są nieznane, używa się numerów. Nie dopuszcza się krewnych, żeby nie mówili nikomu o stanie żołnierzy. I nie wszyscy chyba wiedzą o poszkodowanych. A ci wojskowi, którzy wracają do domu, potrafią tego samego dnia się powiesić – tłumaczą w rozmowie z portalem korrespondent.net mieszkańcy okolicznych miejscowości, pragnący zachować anonimowość.

Choć nie mówi się o tym głośno, z różnych części Ukrainy docierają sygnały o podobnych przypadkach, potwornie okaleczonych żołnierzy wracających z niewoli, którzy trafiają następnie do szpitali psychiatrycznych.

Serwis kresy24.pl przypomina, że jako pierwsza o bestialskich torturach, którym poddawani byli w niewoli ukraińscy żołnierze pisała już pod koniec ubiegłego roku wolontariuszka Jelena Sujetowa.

- Kiedy kilka dni temu wykupiliśmy chłopców z niewoli, witał ich nawet Petro Poroszenko. Część chłopców okazała się wykastrowana - młodzi, zdrowi… Jeden z tych chłopaków wczoraj popełnił samobójstwo. Nie mógł wytrzymać psychicznie… - relacjonowała wyraźnie wstrząśnięta Sujetowa.