Znajomy ks. Isakowicza o zabitych Ukraińcach: "Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło"

  

Prof. Bogusław Paź, wielokrotnie cytowany na blogu przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, następująco skomentował na Facebooku film pokazujący zwłoki ukraińskich żołnierzy zabitych przez prorosyjskich terrorystów: "Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło! I jak tu nie kochać Ruskich?" Po czym dodał: "Z tym motłochem, niestety, tak trzeba postępować".

Film można obejrzeć tutaj. Przedstawia drastyczne sceny: poniżanie ukraińskich jeńców przez Rosjan, przenoszenie zmasakrowanych zwłok Ukraińców (widać m.in. mózg jednego z zabitych żołnierzy):



Jak zareagował na ten film prof. Bogusław Paź, filozof z Uniwersytetu Wrocławskiego, wielokrotnie lansowany za "antybanderowskie" poglądy na stronie internetowej ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego?

Komentarz prof. Pazia na Facebooku zauważyli autorzy profilu "Rosyjska V Kolumna w Polsce", zajmującego się wyszukiwaniem prorosyjskich komentarzy w mediach społecznościowych:



Prof. Bogusław Paź jest autorytetem środowisk, które w konflikcie Rosja-Ukraina opowiadają się przeciw ukraińskim "banderowcom". Teksty Pazia wielokrotnie gościły na stronie internetowej ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. W 2014 r. duchowny zaatakował nawet "Gazetę Polską Codziennie" za to, że ta "nie miała odwagi" opublikować artykułu prof. Pazia. Dziś chyba nie trzeba tłumaczyć, że nie chodziło o brak odwagi, ale o zwykłą przyzwoitość. Niedawno ks. Isakowicz-Zaleski uczestniczył razem z prof. Paziem w spotkaniu opłatkowym. Profil "Rosyjska V Kolumna w Polsce" opublikował nawet zdjęcie z tej imprezy:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl