Z OSTATNIEJ CHWILI

Premier Morawiecki w Kijowie: W tej wojnie wywołanej przez Rosję może być tylko jeden wynik - albo Ukraina wygra albo przegra cała Europa • • • Premierzy Polski, Ukrainy i Litwy podpisali w sobotę w Kijowie wspólną deklarację, w ramach Trójkąta Lubelskiego • • • Premier Morawiecki w Kijowie: wzywamy cały wolny świat, by wspierał Ukrainę • • • Piotr Żyła trzeci w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskiej Ruce. Wygrał Słoweniec Anze Lanisek • • •

Pałac gangstera na sprzedaż

Za 5 mln zł można kupić posiadłość, należącą do jednego z najbardziej wpływowych polskich kryminalistów, który ukrywa się przed organami ścigania.

Mateusz Atroszko/SXC
Za 5 mln zł można kupić posiadłość, należącą do jednego z najbardziej wpływowych polskich kryminalistów, który ukrywa się przed organami ścigania.

Opypy, niewielka miejscowość tuż obok Grodziska Mazowieckiego. To właśnie tam znajduje się Zespół Pałacowo-Parkowy wraz z odrestaurowanym pałacem z przełomu XIX i XX w. Posiadłość należy do Fundacji Fortalicja Czemierniki kontrolowanej przez Piotra Baczkowskiego ps. Łapa, jednego z najbardziej wpływowych polskich przestępców. Obecnie została wystawiona na sprzedaż przez komornik Magdalenę Węgierską. Cena wywoławcza to 5 mln zł. Faktycznie jednak wartość posiadłości to blisko 6,8 mln zł. Licytacja jest zaplanowana na 20 lutego 2015 r.

Fundacja Czemierniki powstała w maju 2004 r., jej założycielami byli przedstawiciele firm kontrolowanych przez Baczkowskiego. Zgodnie ze statutem fundacja miała się zajmować ochroną i odrestaurowywaniem zabytkowych nieruchomości. Ze względu na posiadany status organizacji pożytku publicznego środki na statutową działalność wpływały m.in. z przekazywanego przez osoby fizyczne 1 proc. podatku. Na odrestaurowanie pałacu w Opypach otrzymała nawet 2,3 mln zł unijnej dotacji. Inwestycja miała być zakończona w grudniu 2011 r. Jednak kilka miesięcy wcześniej Piotr Baczkowski wraz z żoną zniknęli. Obecnie „Łapa” jest poszukiwany przez organa ścigania listem gończym.

Kartoteka tego urodzonego w 1960 r. krakowianina pęka bowiem w szwach. Pierwszy raz został aresztowany w połowie lat 80. za paserstwo. Po przemianach polityczno‑ustrojowych zaczął uczestniczyć w prywatyzacji państwowego majątku. Szybko jednak zaczął mieć kolejne problemy z prawem. W 1991 r. uciekł z Polski w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzenia pieniędzy z banku BGŻ. W 1993 r. został zatrzymany na terenie Austrii. Rok później sprawa trafiła już do sądu. Wyrok skazujący zapadł dopiero w 2001 r.

Cały tekst w poniedziałkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Piotr Nisztor
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo