Prokuratura ściga za koszulki patriotyczne. Żołnierze Wyklęci na cenzurowanym

  

Kilka dni temu media obiegła informacja o tym, że policja działając na polecenie prokuratury poszukiwała organizatorów Podlaskiego Rajdu Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, w związku z patriotycznymi koszulkami, jakie mieli uczestnicy rajdu. Zaskoczenia działaniem policji i prokuratury nie kryją posłowie, którzy skierowali do prokuratora generalnego pismo z prośbą o interwencję w tej sprawie.

Jak informuje serwis pch24.pl cała sprawa rozpoczęła się od złożonego do prokuratury doniesienia w sprawie koszulek pojawiających się na zdjęciach z ubiegłorocznej edycji rajdu. Kilku uczestników miało na sobie T-shirty z wizerunkiem kpt. Romualda Rajsa ps. „Bury”, z emblematem „trupiej czaszki” i używanymi przez żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego literami Ś.W.O. („Śmierć Wrogom Ojczyzny”) na rękawie.
 
- Policja miesiąc wcześniej poszukiwała telefonicznie organizatorów Podlaskiego Rajdu Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK i w taki sposób dotarła do Stowarzyszenia Historycznego im. D. Siedzikówny. Wtedy potwierdziły się prasowe zapowiedzi z października o złożonym doniesieniu w sprawie koszulek, które sfotografowano u kilku uczestników ubiegłorocznej edycji rajdu. Na tych koszulkach znalazł się duży wizerunek kpt. Romualda Rajsa ps. „Bury”, na rękawie widniał emblemat „trupiej czaszki” z literami Ś.W.O., czyli „Śmierć Wrogom Ojczyzny”, używany przez żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, a na plecach był wizerunek czarnego orła wrocławskiego. Pierwsze informacje mówiły jedynie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na „gloryfikowaniu czy propagowaniu treści faszystowskich”. Z wezwania dowiedziałem się, że jest jeszcze wątek „pochwalania przestępstwa” - tłumaczył w rozmowie z serwisem pch24.pl Bogusław Łabędzki, organizator Podlaskiego Rajdu Śladami Żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.

Interwencję w tej sprawie podjęli posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Leszek Dobrzyński, Stanisław Pięta, Arkadiusz Czartoryski oraz Mariusz Kamiński. W piśmie do prokuratora generalnego wyrażają oni głębokie zaniepokojenie działaniami policji i prokuratury podjętymi  wobec uczestników patriotycznego rajdu.

- Z zaniepokojeniem i zdziwieniem przyjęliśmy informację, że Prokuratura Rejonowa w Białymstoku podjęła kroki wobec grupy młodzieży uczestniczącej w Podlaskim Rajdzie Szlakiem 5 Wileńskiej Brygady AK. Młodzi ludzie ubrani byli w koszulki z symbolami i hasłami używanymi w 1 Kompanii Szturmowej 3 Wileńskiej Brygady AK następnie także w oddziałach Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. I używanie właśnie tych emblematów spowodowało śledztwo prokuratury, która (wedle naszych informacji) prowadzi postępowanie w oparciu o następujące przepisy Kodeksu Karnego: art. 255 § 3 KK – podkreślają posłowie.

Wymieniony w liście do Andrzeja Seremeta artykuł kodeksu karnego stanowi:
„Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. art. 256 § 1 Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. art. 256 §2 Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej”.

Posłowie nie kryją oburzenia faktem dyskredytowania historii i tradycji Żołnierzy Wyklętych.

- Powiązanie treści przedstawionych powyżej artykułów KK z historią i tradycją żołnierzy, oddziałów i organizacji zapisanych w historii Polski walką o niepodległość naszej ojczyzny, a szczególnie wyraźna próba zdyskredytowania historii i tradycji Żołnierzy Wyklętych budzi nasze najwyższe zaniepokojenie   i zdecydowany sprzeciw. Mamy nadzieję, że doszło w tym wypadku do nieporozumienia spowodowanego niewiedzą historyczną pracowników prokuratury. Trudno wręcz uwierzyć, że po tylu latach walki o upamiętnienie czynu i ofiary Żołnierzy Wyklętych, ktoś nadal kultywuje komunistyczne tradycje nazywania żołnierzy AK czy NZW „faszystami”. Przypominamy, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawą z dnia 3 lutego 2011 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” uczcił pamięć żołnierzy partyzantki antykomunistycznej – czytamy w liście do prokuratora generalnego.

Politycy wyjaśniają, że Narodowe Siły Zbrojne, zachowując swoją samodzielność, stały się częścią Sił Zbrojnych w Kraju podległych legalnym władzom RP na uchodźstwie i wniosły istotny wkład w walkę o niepodległość Rzeczypospolitej. Po zakończeniu II wojny światowej żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, a także członkowie Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, które przejęło spuściznę NSZ, byli zaciekle zwalczani przez komunistyczne siły bezpieczeństwa. Ostatnie oddziały zbrojne ruchu narodowego wytrwały w walce do przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych. W okolicznościowej ustawie Sejm RP, czcząc ich pamięć, stwierdził, że Narodowe Siły Zbrojne dobrze zasłużyły się ojczyźnie.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości domagają się przeprowadzenia odpowiednich szkoleń prokuratorów, zwłaszcza w kwestiach historycznych.

- Szacunek dla Żołnierzy Wyklętych jest nie tylko obowiązkiem moralnym, ale jest częścią obowiązującego prawodawstwa. Wszelka symbolika wojskowa i organizacyjna tj. orzełki, naszywki, emblematy etc. podlega ochronie prawnej. Wnosimy o przygotowanie stosownej instrukcji lub przeprowadzenie szkoleń prokuratorów, tak aby brak wiedzy historycznej funkcjonariuszy publicznych odpowiedzialnych za stosowanie prawa karnego nie kompromitował instytucji i urzędów państwa polskiego. Wnosimy o objęcie przez Pana Prokuratora Generalnego nadzorem prowadzonego postępowania oraz zbadanie czy w powyższej sprawie zasadne było jego wszczęcia. W naszym przekonaniu prokurator powinien odmówić wszczęcia postępowania – napisali posłowie PiS w liście do prokuratora generalnego.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pch24.pl,niezalezna.pl,Biuro poselskie Stanisława Pięty


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl