Policja zniszczyła nagranie dziennikarza, który robił relację w siedzibie PKW!

  

Dziennikarz Niepoprawnego Radia Witold Zieliński był jednym z dziennikarzy, którzy relacjonowali protest w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej. Jego przełożony ujawnił dziś na antenie Telewizji Republika, że na komisariacie policja... zniszczyła nagranie, którego dokonał Zieliński.

Zieliński, operator dźwięku w Niepoprawnym Radiu, nagrywał to, co działo się w siedzibie PKW podczas słynnego protestu. Tego samego, w czasie którego policja zatrzymała innych dziennikarzy, m.in. reportera TV Republika.

Dziś Marek Deptuła, redaktor naczelny Niepoprawnego Radia, ujawnił na antenie TV Republika, co zrobili policjanci z dziennikarzem niezależnej radiostacji. - Policja była przygotowana na to, że będą sprzeciwy. Nagranie, które znajdowało się na dyktafonie Witka, zostało usunięte na komendzie na Wilczej – powiedział Deptuła.

Jak widać, policja nie tylko staje się agencją ochrony rządzących, ale i cenzorem usuwającym niewygodne dla władzy treści.

Jak przypomina TV Republika - Witold Zieliński odpowiada przed sądem za "wtargnięcie" do siedziby PKW podczas obywatelskiego protestu. Dziennikarze Republiki i PAP, którym policja także zarzucała nielegalne działania, zostali uniewinnieni. Po tym wyroku Jan Pawlicki z TV Republika złożył zażalenie na zatrzymanie go przez funkcjonariuszy. Sąd, rozpatrzywszy je, orzekł, że zatrzymanie dziennikarza TV Republika w siedzibie PKW było bezprawne.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kiedy przemawiał Morawiecki, na Czerskiej zawrzało. Wielowieyska pyta o... karę dla premiera!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Dzisiejsze wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska zapytała nawet, czy premier... zostanie ukarany przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Wszystko dlatego, że długo wymieniał sukcesy rządu Zjednoczonej Prawicy.

Premier Mateusz Morawiecki podał swój rząd do dymisji i w przemówieniu wymieniał sukcesy, jakie miały miejsce w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy w ciągu ostatnich czterech lat. Przemówienie szefa rządu trochę się przeciągnęło i marszałek Sejmu Elżbieta Witek dwukrotnie zwróciła mu uwagę, by zmierzał do końca swojego przemówienia, gdyż wkrótce planowane było rozpoczęcie obrad senatorów, na które byli zaproszeni zarówno premier, jak i marszałek Sejmu.

[polecam:https://niezalezna.pl/296953-premier-podsumowal-prace-rzadu-nie-ma-co-sobie-z-tego-kpic-to-znakomity-postep]

Kiedy premier przemawiał i jego wystąpienie przedłużało się, gdyż chciał wymienić jak najwięcej sukcesów swojego rządu, na Czerskiej mocno się niecierpliwili.

"Ciekawe, czy premier Mateusz Morawiecki też dostanie karę, po tym jak dwa razy nie zastosował się do poleceń marszałek Elżbiety Witek"

- dopytuje Dominika Wielowieyska, dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM.

Odpowiedzi były... miażdżące dla dziennikarki "Wyborczej":

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl