Ogórek à la PRL. Jak to było w przeszłości "bezpartyjnej" kandydatki SLD

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Magdalena Ogórek, kandydatka SLD na prezydenta, ma być symbolem zmian na lewicy. Jako urocza kobieta, w dodatku bezpartyjna, ma zrywać z przaśnym wizerunkiem peerelowskich sekretarzy z Sojuszu. Wszystko pięknie, tyle że… Ogórek ma związki ze środowiskiem komunistów i postkomunistów. Jej mąż Piotr Mochnaczewski to były szef ZSMP znany z listy Macierewicza jako tajny współpracownik SB o ps. Michał.

Polityczne wątki kariery „bezpartyjnej” Ogórek od samego początku wiążą się postkomunistyczną lewicą. Pani Magdalena pracowała w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, Centrum Informacyjnym Rządu za czasów premiera Leszka Millera. Przez trzy lata była też szefową gabinetu politycznego Grzegorza Napieralskiego.

Jednak najbardziej brzemienne w skutki okazały się lata 2004–2006, gdy pracowała w MSW jako sekretarka. Wówczas jej szefem był przyszły mąż, prominent SLD Piotr Mochnaczewski. W MSW kierował departamentem zajmującym się współpracą międzynarodową i integracją europejską. Nic zatem dziwnego, że po 2006 r. znalazła posadę w zarządzie Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii.

Mochnaczewski to także poseł SLD pierwszej kadencji, aktywista ZSMP (w 1990 r. został szefem Rady Koordynacyjnej Związku). W 1993 r. jako poseł zasłynął z brawurowej jazdy na podwójnym gazie. Zakończył ją, taranując traktor. Badanie wykazało, że ma dwa promile alkoholu we krwi.

Piotr Mochnaczewski znalazł się na tzw. liście Antoniego Macierewicza upublicznionej w 1992 r. w Sejmie. Figurował na niej jako TW „Michał” zarejestrowany przez Wydział III-1 SB w Szczecinie. Jego współpraca miała trwać w latach 1983–1989.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

"To ogromny sukces ABW"

zdjęcie ilustracyjne / abw.gov.pl

  

Przedstawione komisji ds. służb specjalnych wyniki śledztwa i działań ABW przy zatrzymaniu Polaka i Chińczyka pozwalają ocenić, że ta akcja to ogromny sukces Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - poinformował szef komisji Marek Opioła (PiS) .

Sprawa, która trafiła do prokuratury wynika z własnego śledztwa ABW - podkreślił poseł PiS.

Komisja zapoznała się z informacją ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego oraz szefa ABW ws. zatrzymań w styczniu 2019 r. osób podejrzanych o szpiegostwo.

Opioła powiedział, że informacji posłom komisji udzielili: zastępca Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak oraz zastępca szefa ABW płk Norbert Loba. Jak dodał, wszystkie udzielone komisji informacje miały klauzulę ściśle tajne.

Poseł podkreślił, że działania w tym kierunku przed złożeniem zawiadomienia były kilkumiesięczne.

W związku z tym ten materiał jest rozbudowany. Świadczy o tym też decyzja prokuratury, a później weryfikacja tego materiału przez sąd, przy decyzji o areszcie dla zatrzymanych. Mówi też o tym decyzja prokuratury o powierzeniu tego śledztwa dalej ABW 

- podkreślił szef komisji.

Opioła zapowiedział, że komisja jeszcze raz spotka się w tej sprawie z prokuratorami i ABW, gdy postępowanie będzie się miało ku końcowi, ponieważ - jak dodał - sprawa jest "bardzo ważna i wielowątkowa".

Dodatkowo komisja zdecydowała, że jedno z posiedzeń jeszcze przed połową roku, poświęcone będzie wyłącznie chińskiej aktywności na terenie Polski.

Będziemy chcieli też przyjąć wnioski dotyczące zarówno sfery cywilnej, jak i wojskowej 

- zapowiedział poseł.

W miniony piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D., byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w firmie Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych. Obaj są podejrzewani o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to od roku do 10 lat więzienia. Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje jej działań. Zapewniła, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl