Jak Chełstowski stworzył Owsiaka. Zanim pojawiła się WOŚP, było "Róbta co chceta"

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ani WOŚP ani Jurka Owsiaka nie byłoby bez współtwórcy festiwalu w Jarocinie,  producenta i reżysera jego telewizyjnych programów Waltera Chełstowskiego. To u jego boku Owsiak dostał się do władz festiwalu muzyki rockowej w Jarocinie. W efekcie kształt tego festiwalu określali Chełstowski i Owsiak – czyli syn współpracownicy z ZHP naczelnika Andrzeja Ornata, w latach 80. ministra ds. młodzieży i syn płk. MO.
 
Jeden z twórców festiwalu muzyki rockowej w Jarocinie Walter Chełstowski odegrał swoją rolę u początków kształtowania wizerunku Jurka Owsiaka. U zarania związków Owsiaka z telewizją Chełstowski był jego reżyserem i producentem programów TVP późniejszego dyrygenta WOŚP. W 1992 r. Chełstowski wraz z Owsiakiem założyli firmę Ćwierć Mrówki, która produkowała programy telewizyjne z udziałem późniejszego dyrygenta WOŚP. Chełstowski nie bezpodstawnie dziś przypomina, że to on jest animatorem i współtwórcą WOŚP. – To ja reżyserowałem i produkowałem programy Jurka. A Jurek był…Jurkiem – mówił nam Chełstowski. O tym, że Owsiaka nie było, by bez Waltera Chełstowskiego mówi sam dyrygent WOŚP, odnosząc się do cyklu ich wspólnych programów TVP „ Róbta co chceta” .

- Wyemitowaliśmy 125 odcinków, a potem wszystko w pizdu wysadziliśmy w powietrze. […] To właśnie program ”Róbta co chceta” spowodował, że tak fantastycznie gra po dzień dzisiejszy Fundacja WOŚP - pisze Owsiak na swojej stronie internetowej kreciola.tv.
 
Związany z ruchem harcerskim Wojciech Śliwerski autor książki „Wydawcy gorszego boga”, opisał w niej działalność matki Waltera Chełstowskiego – harcmistrz i redaktorki Jolanty Chełstowskiej. -W czasach przełomu, początku lat 80-tych Jolanta Chełstowska bardzo blisko współpracowała z naczelnikiem ZHP Andrzejem Ornatem – mówił nam Śliwerski. Ornat był naczelnikiem ZHP w latach 1980-1982. Po nastaniu stanu wojennego Ornat został ministrem - członkiem do spraw młodzieży w Radzie Ministrów. – Naczelnik Ornat miał w Jolancie Chełstowskiej dużą pomoc w zakresie eksperckim. Pokazywała w jakim kierunku warto iść z harcerstwem. Jej związki z naczelnikiem były bardzo silne – mówił o latach 80. Śliwerski.
 
Początki współpracy tandemu Owsiak-Chełstowski sięgają czasów PRL-u i ówczesnych edycji festiwalu w Jarocinie. Tam Owsiak pojawiał się od 1988 r. wraz z enigmatycznym Towarzystwem Przyjaciół Chińskich Ręczników. Jego „happeningi” jak wskazują raporty Służby Bezpieczeństwa zachowane w IPN, służyły rozładowaniu napięć antykomunistycznych wśród młodzieży. Chełstowski, dyrektor generalny „Jarocina”, uczynił w 1993 r. Owsiaka, jak wiadomo syna płk Milicji Obywatelskiej, dyrektorem artystycznym festiwalu.  Jak się okazuje, fakty obalają mit Owsiaka jako symbolu buntu młodzieżowego tak jak nie dają podstaw do mitologizowania „Jarocina”.

Kształt festiwalu, który urósł do rangi symbolu młodzieżowej kontestacji w PRL, określali w końcu Chełstowski z Owsiakiem, czyli tandem syna współpracownicy peerelowskiego ministra ds. młodzieży i syna płk MO.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl