Film Magdaleny Piejko „Tam, gdzie da się żyć” jest nie tylko poruszającym dokumentem, ale jest bodaj pierwszą próbą zrelacjonowania zjawiska emigracji ostatniego dziesięciolecia – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Jan Pospieszalski. Magdalena Piejko będzie dziś o godz. 22:30 na antenie TVP Info gościem w programie „Jan Pospieszalski: Bliżej”. Gorąco polecamy!

Program zostanie podzielony na dwie części. W pierwszej będzie mowa o opieszałości władzy w udzieleniu pomocy Polakom, którzy chcą z Donbasu dostać się do Polski. W studiu Jana Pospieszalskiego pojawi się m.in. Wiktoria Chraczenko, wiceprzewodnicząca związku Polaków w Donbasie, i Marina Terlecka, uchodźca z Donbasu. Druga część programu będzie poświęcona filmowi dokumentalnemu Magdaleny Piejko „Tam, gdzie da się żyć”. – Ze względu na skutki społeczne, wymiar ekonomiczny, ale i kulturowy, problem wyjazdu z Polski dwóch, a może trzech milionów obywateli powinien stać się jednym z głównych tematów debaty publicznej. Niestety tak nie jest. Mówię to, bijąc się w piersi, choć chcę przypomnieć, że kilka lat temu jako jedni z pierwszych poruszaliśmy w programie telewizji publicznej dramat eurosieroctwa. Teraz widzimy to zjawisko z drugiej strony – mówi „Codziennej” Jan Pospieszalski. Oprócz twórczyni filmu w telewizyjnym studiu zobaczymy jedną z bohaterek filmu Joannę Kruszynę, która po kilku latach pracy w Londynie wróciła do kraju.

– Magda Piejko w filmie o polskiej emigracji miała odwagę pokazać postawy Polaków, motywacje ich decyzji wyjazdu z kraju, dramat rozłąki, ale też i szanse zbudowania normalnego życia w nowej ojczyźnie. Co musiałoby się zmienić w Polsce, żeby emigranci wrócili? Jest to jedno z najważniejszych pytań dotyczących współczesnej Polski – dodaje Pospieszalski.