75. urodziny Antoniego Krauzego

  

Antoni Krauze, reżyser i scenarzysta, twórca m.in. „Czarnego czwartku” i „Akwarium”, obchodził w niedzielę siedemdziesiąte piąte urodziny. Wszystkiego najlepszego, drogi panie Antoni!

Antoni Krauze rozpoczynał działalność reżyserską od filmowania prozy Marka Nowakowskiego i Jana Himilsbacha. Wcześniej, studiując na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, współpracował ze Studenckim Teatrem Satyryków. Brał też udział w różnych przedsięwzięciach Piwnicy pod Baranami. Jego debiut uważany był za jeden z najważniejszych w latach 70. Film „Meta” leżał na cenzorskiej półce dziewięć lat, do odwilży 1980 r. Reżyser zdobył wiele nagród, m.in. w San Sebastian (1975), w San Remo (1988) i na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w 1981 r.

Swoją pamięcią sięgam już do filmu dwa lata późniejszego, zatytułowanego „Prognoza pogody”. Zbiorowa ucieczka z domu starców wywołana przypadkowym transportem większej liczby trumien do zakładu – ten obraz zapadał w pamięć w Polsce stanu wojennego. Film powstał na podstawie opowiadania Marka Nowakowskiego i był, jak wszystkie filmy Krauzego, obrazem o dużej urodzie plastycznej.

Reżyser buduje przekonujące portrety psychologiczne. Nakręcił też wiele filmów dokumentalnych – potrafi docierać do wnętrza bohaterów i pokazywać je sugestywnie widzom. Udowodnił to również, filmując szpiegowskie „Akwarium” na podstawie powieści Wiktora Suworowa o tym samym tytule.

Ludzie, których Krauze portretuje, nigdy nie są karykaturowani. Reżyser nie idealizując postaci, potrafi oddać ich wyjątkowość. Każdy człowiek u niego jest inną opowieścią. Co więcej, widać wyraźnie, że Krauze lubi ludzi. Swoich bohaterów darzy szacunkiem i szuka w nich dobra. A wierność konkretowi nie przeszkadza mu w opowiedzeniu poprzez losy jednej rodziny o narodowej tragedii, jak np. we wstrząsającym obrazie „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Film ten trzyma w napięciu, ma inscenizacyjny rozmach, mówi prawdę o naszej najnowszej historii. Powinien być wyświetlany w szkołach każdemu kolejnemu pokoleniu Polaków.

Dziś Antoni Krauze toczy batalię o realizację fabuły opowiadającej o tragedii smoleńskiej. Przedsięwzięcie już spotkało się z wieloma atakami publicystów, reżyserów i aktorów. Współfinansowania filmu ze środków publicznych odmówił Polski Instytut Sztuki Filmowej. – „Smoleńsk” ma być filmem bez tezy, opinię ma sobie wyrobić widz na podstawie faktów – mówił w wywiadach reżyser. Robotnicy przemysłu pogardy wiedzą jednak swoje. Do sfinalizowania filmu brakuje mniej niż 3 mln zł. Więcej informacji dla osób chcących wesprzeć projekt: www.fundacjasmolensk2010.pl.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl