Wielkie oszustwo HGW w sprawie metra. "Trudno podać termin otwarcia drugiej linii"

  

"Trudno dziś podać konkretny termin otwarcia II linii metra" - przyznała Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z Polską Agencją Prasową. A co obecna prezydent Warszawy mówiła przed wyborami samorządowymi? "Chcemy być pewni, że wszystko jest bezpieczne i sprawne. Wiemy już, że wszyscy metrem pojedziemy 14 grudnia tego roku" - zapewniała.

Serial pt. "II linia metra w Warszawie" jest kontynuowany - nie wiadomo jednak, czy jest on bardziej śmieszny, czy straszny. Pierwotnie otwarcie II linii miało nastąpić wiosną 2014 r., potem termin ten przesunięto na koniec roku.

Przed wyborami samorządowymi Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że warszawiacy pojadą II linią metra już 14 grudnia. "Wiemy już, że wszyscy metrem pojedziemy 14 grudnia tego roku" - mówiła. Przy okazji tydzień przed głosowaniem stołeczny ratusz zorganizował... dzień otwarty II linii metra. Urządzono wówczas propagandową "ustawkę" z udziałem Hanny Gronkiewicz-Waltz i Ewy Kopacz:



fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Tuż po wyborach okazało się jednak, że termin 14 grudnia jest nieaktualny, bo straż pożarna wydała pozytywną opinię tylko dla jednego podziemnego przystanku (pod rondem ONZ). 

Teraz - na początku 2015 r. - Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z PAP na pytanie dziennikarza "Kiedy II linia metra będzie otwarta, w styczniu, w lutym? Czy w ogóle pojawi się jakiś termin?" odpowiedziała z rozbrajającą szczerością: "Trudno dziś podawać konkretny termin. Zależy mi na szybkim uruchomieniu metra, żeby warszawiacy mogli nim pojechać. Pośpiech jednak nie jest tu wskazany, musimy wszystko sprawdzić dla bezpieczeństwa mieszkańców".

Wyborcom Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie gratulujemy udanego wyboru.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Sztab ludzi czuwa w internecie! Wyłapują... krytyków Wałęsy. Jakich słów unikać?

Lech Wałęsa / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Były prezydent Lech Wałęsa wytacza walkę osobom, które mają go rzekomo obrażać w internecie. Jego najbliższy współpracownik Mirosław Szczerba dysponuje podobno nawet sztabem internautów, którzy "wychwytują" internetowych "śmieszków". Sam Szczerba na początku roku informował, jakie słowa są zabronione. Przypominamy ku przestrodze!

Współpracownik Lecha Wałęsy Mirosław Szczerba z początkiem 2019 roku zapowiadał nowe porządki w internecie. Krótko mówiąc, zero tolerancji dla osób nabijających się z Lecha Wałęsy. Kto napisze w sieci "Bolek" albo "OTUA", może spodziewać się bardzo przykrych konsekwencji... [polecam:https://niezalezna.pl/251654-wspolpracownik-walesy-ostrzega-dowcipnisiow-napiszesz-bolek-lub-otua-a-pozniej]

Okazuje się, że Wałęsa do wychwytywania osób, które tak drastycznie łamią prawo i mają czelność pisać obraźliwy - jego zdaniem - ciąg znaków "OTUA", ma cały sztab ludzi. Dowodzi nim niestrudzony Mirosław Szczerba.

Nawet jeżeli ktoś zdecyduje się na uderzenie "z tajniaka" i napisze "Bolek", a później wyciszy Szczerbę czy schowa się za prywatnym profilem - nic to nie pomoże. I tak zostanie złapany! Tak przynajmniej mówi dowódca akcji przeciwko OTUA-śmieszkom. Dziś poinformował na Twitterze, że pracuje nad tym cały sztab ludzi, ale ze zrozumiałych względów, nie może powiedzieć, kto dokładnie.

Tak więc, internauci - miejcie się na baczności. Słów "OTUA" i "Bolek" nadal używacie na własną odpowiedzialność!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl