Gazu wystarczy nam na miesiąc

Zapewnienia rządu, że Polska jest przygotowana na ewentualne trudności z dostawą gazu w sezonie zimowym, to typowe zaklinanie rzeczywistości - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

getwired (freeimages.com)
Zapewnienia rządu, że Polska jest przygotowana na ewentualne trudności z dostawą gazu w sezonie zimowym, to typowe zaklinanie rzeczywistości - pisze "Gazeta Polska Codziennie". Wystarczy, że nadejdą tęgie mrozy, a nasze zapasy znikną w ciągu miesiąca albo dwóch, a ewentualne przykręcenie kurka przez Rosjan spowoduje, że od dostaw gazu odcięte zostaną polskie Azoty, rafinerie, elektrociepłownie, huty szkła i stali.

Komisja Europejska przeprowadziła stress testy, na ile Europa jest odporna na ograniczenie przez Rosję dostaw gazu. W krótkim terminie nie miałoby to specjalnego znaczenia, gorzej jeśli przerwa potrwa dłużej niż sześć miesięcy. Braki trzeba będzie rekompensować zmagazynowanym gazem, zwiększonym wydobyciem własnym oraz dostawami gazu skroplonego.

A jak wygląda gazowe bezpieczeństwo Polski? – Polska jest przygotowana na ewentualne trudności z dostawą gazu w sezonie zimowym trwające od miesiąca do pół roku – zapewnia wiceminister gospodarki Andrzej Dycha. Przyznaje, że jeśli Rosja przetrzyma nas dłużej bez gazu lub mocno ograniczy jego dostawy, wtedy będziemy musieli liczyć na pomoc państw UE. Tyle że nie istnieje żaden nakaz czy dyrektywa regulująca taką współpracę. Nie ma zatem pewności, czy w chwili poważnego kryzysu państwa UE będą ze sobą zgodnie współpracowały i solidarnie dzieliły się obciążeniami związanymi z niedostatkiem gazu.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Dorota Skrobisz,Marek Michałowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo