Paweł Płuska i Jakub Sobieniowski - dziennikarze TVN - przygotowali dwa główne tematy "Faktów". Pierwszy zajął się rzekomym podpalaniem Polski przez PiS 13 grudnia, drugi - dawno przebrzmiałą już aferą madrycką. 

Radosław Sikorski nie potrafi wytłumaczyć się ze swoich przejazdów prywatnym samochodem? Podczas ostatnich wyborów dochodziło do cudów na urną? To nieistotne. Ważne, że "Kaczafi" przygotowuje 13 grudnia stan wojenny i antydemokratyczny protest - wynika z przekazu Platformy Obywatelskiej i prorządowych mediów.

Sztabowcy PO opublikowali na oficjalnym profilu tej partii na Twitterze następujący "żart":



Z propagandą Platformy zgrali się dzisiaj (przypadkowo?) dziennikarze "Faktów" TVN. Najpierw przypuścili frontalny atak na PiS, odgrzewając dawno przebrzmiałą sprawę "madryckiej wyprawy" byłych posłów Prawa i Sprawiedliwości. Następnie opublikowali długi materiał dotyczący marszu 13 grudnia. Ma on być jakoby obrazą pamięci ofiar stanu wojennego, a także "zawłaszczaniem przez Jarosława Kaczyńskiego kolejnej daty".

Z ust Władysława Frasyniuka padają wobec Kaczyńskiego takie inwektywy jak "bałwan", "dureń" i "szkodnik" - ale wypowiedzi prezesa lub rzecznika PiS, który mógłby odnieść się do tych słów, nie ma. 
W reportażu wypowiadają się opozycjoniści z czasów PRL krytyczni wobec PiS, dziwnym trafem zabrakło jednak opozycjonistów popierających marsz 13 grudnia, takich jak Jan Olszewski czy Andrzej Gwiazda. Materiał, godny Jerzego Urbana, można obejrzeć TUTAJ.