W sobotę nigeryjskie służby zatrzymały na lotnisku międzynarodowym w Kano rosyjski samolot transportowy An-124, należący do Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej. Podczas przeszukania na pokładzie znaleziono broń. Nigeryjskie władze podejrzewają, że maszyna, której ostatecznym punktem kursu był Czad, przewoziła pomoc dla terrorystów z Boko Haram - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Jak wynika z informacji agencji Reuters, rosyjski samolot transportowy, leciał ze stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej – Bangi – do stolicy Czadu – Ndżameny. Jednak był zmuszony w sobotę lądować w Nigerii, na lotnisku w Kano na północy kraju, gdyż lotnisko w Ndżamenie było zamknięte. Z nieujawnionych przyczyn samolot został przeszukany przez nigeryjskie służby, a w następstwie tego zatrzymany w związku ze znalezieniem na pokładzie niezadeklarowanej broni.

Tuż po pojawieniu się pierwszych doniesień o incydencie w Afryce rosyjska dyplomacja wyparła się wszystkich oskarżeń, zapewniając, że „Rosja nie ma związku z samolotem”.

Jednak w niedzielę nigeryjska gazeta „Sahara Reporters” („SR”) opublikowała na swoim portalu internetowym zdjęcia zrobione wewnątrz sekcji bagażowej samolotu. Widać na nich helikopter, kuloodporny samochód typu SUV, jak również wiele żelaznych skrzyń. „SR” udostępniła w internecie także zdjęcie deklaracji ładunkowej samolotu. Pod dokumentem widnieje pieczątka otwartej spółki akcyjnej 224 LO z siedzibą w Moskwie, należącej do rosyjskiego ministerstwa obrony i oferującej usługi transportowe. Z dokumentu wynika m.in., że na pokładzie znajdują się dwa lekkie śmigłowce Gazelle (produkcji francuskiego koncernu Aérospatiale), samochód, sześć skrzyń z automatami Kałasznikow (o wadze 720 kg) oraz kilka śmigieł. Z kolei dziennik „Nigerian Tribune” opublikował zdjęcia z zewnątrz zatrzymanego samolotu, na których widać, że jest to transportowy An-124 z rosyjskim numerem pokładowym RA-82038.

Po publikacji dowodów w niedzielę wieczorem rzecznik ambasady rosyjskiej w Nigerii Artion Romanow poinformował agencję informacyjną TASS, że na pokładzie samolotu było... 18 obywateli Rosji i dwóch Francuzów. 

Według nigeryjskiej prasy, jest to już trzeci przypadek od 2009 r., kiedy rosyjski samolot, załadowany bronią, został aresztowany na międzynarodowym lotnisku w Kano. Poprzednie samoloty, po przeprowadzeniu śledztwa, były ostatecznie wypuszczane. Jednak miejsce docelowego lotu obecnie zatrzymanej maszyny szczególnie niepokoiło nigeryjskie władze. Bowiem podejrzewają one władze Czadu o wspieranie organizacji terrorystycznej Boko Haram, która działa w północowschodniej Nigerii.

Cały tekst ukazał sie w "Gazecie Polskiej Codziennie"