Ministerstwo donosi szkołom. MEN pacyfikuje krnąbrnych rodziców

Magdalena Piejko

Kierowniczka działu „Kultura” w „Gazecie Polskiej”. Związana także z telewizją Republika, gdzie wydaje m.in. program „10.04.2010. FAKTY”.

Kontakt z autorem

  

Ministerstwo Edukacji Narodowej udostępnia dyrektorom szkół dane rodziców, którzy informują resort o nieprawidłowościach dotyczących nauczania sześciolatków w szkołach. – To zniechęca rodziców do jakiejkolwiek krytyki, a szczególnie do wsparcia naszej akcji „Rodzice chcą mieć wybór” – mówią przedstawiciele Fundacji Rzecznik Praw Rodziców.

Ministerstwo Edukacji Narodowej na swojej stronie internetowej zatytułowanej „Mam 6 lat, chcę poznawać świat” umieściło formularz do zgłaszania nieprawidłowości w szkołach niedostosowanych dla najmłodszych. Zamiast jednak zająć się rozwiązywaniem problemów, donosi na rodziców, którzy zgłaszają nieprawidłowości.

„Chciałbym za pośrednictwem Państwa Fundacji przestrzec wszystkich rodziców przed zgłaszaniem uwag dotyczących funkcjonowania sześciolatków w szkole przez »anonimowy« formularz zgłoszeniowy zamieszczony na stronie MEN” – ostrzega w liście przesłanym aktywistom z akcji „Rodzice chcą mieć wybór” jeden z rodziców. „Moje dane osobowe wraz ze zgłoszeniem zostały przekazane do kuratorium, a następnie do dyrektora szkoły, który ma o to do naszej rodziny ogromy żal. Obawiam się więc o funkcjonowanie moich dzieci w szkole” – czytamy w liście.

To niejedyny taki wypadek. Katarzyna Jakus z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców przyznaje, że takich listów fundacja otrzymuje więcej. – Działanie ministerstwa nosi znamiona celowego skłócania rodziców z dyrektorami, którzy często po cichu wspierają naszą akcję „Rodzice chcą mieć wybór” (akcja ma na celu zmianę ustawy o obowiązku szkolnym dla sześciolatków). Nikt nie chce być uważany za donosiciela – mówi „Codziennej” Jakus.

Rzecznik prasowy MEN‑u Joanna Dębek zaznacza, że ministerstwo umieściło pod formularzem małym druczkiem informację, iż „Dane mogą być przekazane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej do właściwego kuratora oświaty lub właściwego organu prowadzącego daną szkołę”. Wielu rodziców jednak nie zauważyło tej informacji i teraz przestrzegają przed wypełnianiem formularza innych rodziców. To nie pierwsza tego typu sytuacja. – Już w zeszłym roku, po tym jak opublikowaliśmy raport udowadniający, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków, pracownicy ministerstwa poprosili nas o upublicznienie szczegółowych danych osobowych rodziców krytykujących rządowy raport, mówiący, że szkoły są gotowe na przyjęcie sześciolatków. Oczywiście żadnych danych nie udostępniliśmy – podkreśla Jakus.

Działacze stowarzyszenia zaznaczają, że formularz jest kolejnym „pozorowanym” działaniem ministerstwa, które za wszelką cenę chce przeprowadzić reformę szkolnictwa, do końca nie zważając na zdanie rodziców.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Świeże bułeczki czy odgrzewany kotlet? Onet w tonie sensacji publikuje informacje sprzed… roku

scren / theguardian.com/onet.pl

  

Dzisiaj portal Onet.pl poinformował swoich czytelników o szpiegowskiej aferze w łonie belgijskiego kontrwywiadu. Artykuł o prawie identycznym tytule i zawierający te same informacje pojawił się… już rok temu w brytyjskim Guardianie.

Cecha charakterystyczną mediów internetowych, a w szczególności portali informacyjnych jest bieżące i szybkie przekazywanie najważniejszych wiadomości. Obowiązuje tu zasada - kto pierwszy, ten lepszy i każdy szanujący się wydawca musi się jej podporządkować, a tzw. „odgrzewane kotlety” nie przysparzają splendoru redakcji oraz zniechęcają czytelników. 

Co dziś zaserwował swoim czytelnikom portal Onet.pl? Poinformował o szpiegowskiej aferze w łonie belgijskiego kontrwywiadu. Tytuł tekstu „Szef belgijskiego kontrwywiadu podejrzany o szpiegowanie na rzecz Rosji” wybrzmiał dość sensacyjnie i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że artykuł o prawie identycznym tytule i zawierający te same informacje pojawił się… już rok temu w brytyjskim Guardianie.  

Co ciekawe, portal nie poinformował czytelników jasno o źródle swojej informacji, wskazując jedynie na źródło własne, czyli Onet.

Rok temu portal theguardian.com zamieścił tekst traktujący o szpiegowskiej aferze w Belgii, zatytułowany „Senior Belgian spy accused of sharing secrets with Russia”, czyli niemal identycznie jak materiał Onetu. 

Screen ze strony theguardian.com

Screen ze strony onet.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, onet.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts