Fałszerstwo w Płońsku? Kandydat dostał ponad 600 głosów. Prawie 500, to głosy… nieważne

  

Do Prokuratury Rejonowej w Płońsku wpłynęło pismo KWW Przymierze Rozwoju Powiatu Płońskiego, dotyczące możliwości popełniania fałszerstwa przez obwodowe komisje wyborcze. Około 80 proc. głosów oddanych na jednego z kandydatów tego komitetu okazała się głosami nieważnymi.

Jacek Sokołowski, który startował do rady powiatu w okręgu wyborczym nr 5 – obejmującym gminę Płońsk, Dzierzążnia i Załuski – otrzymał w sumie 634 głosy. Po przeliczeniu okazało się, że aż 496 głosów oddanych na niego, to głosy nieważne – podał „Nowy Kurier Płoński”.

Pełnomocnik KWW Przymierze Rozwoju Powiatu Płońskiego Stanisław Kamiński w uzasadnieniu wniosku do prokuratury pisze m.in.: ,,Po wywieszeniu przez obwodowe komisje protokołów głosowań, z zestawień w nich zawartych, nasz kandydat na radnego do Rady Powiatu Jacek Sokołowski otrzymał około 80 proc. głosów nieważnych, czego nie odnotowali równorzędni kandydaci z konkurencyjnych list”.

Według Kamińskiego, „jedynym logicznym wyjaśnieniem zaistniałego stanu rzeczy jest podejrzenie popełnieniu przestępstwa poprzez sfałszowanie wyników wyborów”. Jak dodaje, „dziwnym i zaskakującym oraz sprzecznym z obowiązującym prawem jest fakt, iż przewodniczącymi komisji obwodowych byli z nadania wójta pracownicy Urzędu Gminy w Płońsku”.

Sam Sokołowski przytacza w rozmowie z „Nowym Kurierem Płońskim” taki przykład: – Reklamowałem się w sąsiednich gminach. W gminie Załuski jeden z panów rozwieszał moje plakaty, mówiąc mi, że solidarnie, wspólnie z żoną na mnie zagłosuje. Zdziwiony dzwoni do mnie na drugi dzień przyznając, że nie rozumie tego, co się stało, bo zagłosował tak jak deklarował, a w protokole był zaznaczony tylko jeden głos oddany na moją osobę.

Co na to prokuratura? Zastępca prokuratora rejonowego w Płońsku Marek Sybicki zapewnia, że sprawa zostanie wyjaśniona, ale jednocześnie zastrzega: – Nie jest tak, że głos nieważny z automatu rozpatruje się jako popełnienie przestępstwa, tym bardziej, iż sprawa dotyczy tendencji ogólnokrajowej, czyli dużej ilości głosów nieważnych
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: nowykurierplonski.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl