- W Polsce tydzień temu odbywały się masowe demonstracje z żądaniem zwrotu Wilna - powiedział w telewizji "Deszcz" rosyjski deputowany Wadim Sołowiow. Dodał, że "dziś wyszło 50 tysięcy, jutro wyjdzie milion osób, a pojutrze polski rząd wysunie pretensje terytorialne" - informuje TVN24.pl.

Deputowany skomentował wypowiedzi Dalii Grybauskaite prezydent Litwy, która nazwała Rosję "państwem terrorystycznym". W Moskwie odezwały się głosy oburzenia, a niektórzy politycy proponowali nawet zerwanie stosunków dyplomatycznych z Litwą. Sołowiow w swojej wypowiedzi twierdził, że Litwini, atakując Rosję, chcą przypodobać się Amerykanom, bo tylko Waszyngton może powstrzymać Polaków przed wysuwaniem roszczeń zwrotu Wileńszczyzny.