Niedziałający system informatyczny PKW i kod źródłowy do systemu dostępny w internecie bez żadnych zabezpieczeń. W PKP system informatyczny mający nadzorować sprzedaż biletów na pociągi pendolino również nie zadziałał. W ostatnich dniach problemy z odbiorem internetu odnotowali również użytkownicy Polsatu Cyfrowego. – To nie musi być przypadek – mówią eksperci.

Codziennie zamiast oficjalnych wyników docierają do nas kolejne informacje o nieprawidłowościach w przygotowaniu wyborów. Tym newsom towarzyszą zapewnienia członków Państwowej Komisji Wyborczej, że winnym całej sytuacji jest ustawodawca, który ogranicza środki finansowe na system informatyczny, używany w zliczaniu głosów. Przewodniczący PKW Stefan Jaworski na konferencji prasowej odniósł się też do sprawy kontroli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która jeszcze przed wyborami sprawdzała, czy błędy w systemie wyborczym (pisaliśmy o nich na łamach „Codziennej” już na początku października br.) mogły być wynikiem sabotażu. Próbowaliśmy dowiedzieć się w ABW, jakie były skutki prowadzonej przed wyborami kontroli, i czy rzeczywiście pojawiły się przesłanki pozwalające podejrzewać możliwość sabotażu, jednak do zamknięcia tego wydania gazety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Jak ujawnił portal Niezależna.pl, w internecie jest dostępny tzw. kod źródłowy do wyborów. Został on upubliczniony jeszcze przed wyborami.

W ubiegłą niedzielę miała rozpocząć się sprzedaż biletów na nowoczesne pociągi pendolino. Niestety awaria systemu rezerwacyjnego sprawiła, że klienci nie mogli nie tylko kupić biletów na Pendolino, ale i na każdy inny pociąg PKP Intercity. – Systemy się ze sobą zderzyły i zablokowały cały system. Wszystko stanęło – mówił podczas audycji w TOK FM jeden z dyrektorów PKP Jacek Wojciechowicz.

W ostatni weekend zablokowany dostęp do internetu mieli użytkownicy Cyfrowego Polsatu. Awaria została ponoć usunięta, ale czy taka seria zdarzeń w tak krótkim czasie w Polsce może być tylko przypadkiem?

– Służby muszą się zainteresować tymi przypadkami, żeby ustalić czy mieliśmy do czynienia z zaplanowanymi atakami hakerskimi czy błędami – mówi „Codziennej” Bogdan Święczkowski, były szef ABW. Jak dodaje, ABW ma do dyspozycji specjalny system „ARAKIS”, którego celem jest monitorowanie i ostrzeganie przed zagrożeniami informatycznymi. – Odpowiednie instytucje muszą ocenić też, czy te zdarzenia nie były wynikiem umyślnych błędów, albo furtek w systemie. Możliwa jest hipoteza, że była to próba dezorganizacji kluczowych systemów dla bezpieczeństwa państwa – mówi Święczkowski.