Kampania czy defensywa

  

Największa partia opozycyjna przekonująca, że idzie po władzę, w tej kampanii wypada defensywnie. Kandydaci na listach do samorządu sprawiają wrażenie, jakby byli z łapanki.

Patrząc na spotkania organizowane przez środowiska patriotyczne (często przez kluby „Gazety Polskiej”), widać, że przynajmniej ich uczestnicy nie dają się nabrać na rządową propagandę w najistotniejszych kwestiach – od tragedii smoleńskiej, poprzez aferę taśmową czy ocenę siedmioletnich rządów PO–PSL. Powszechna jest  świadomość, że warunkiem poprawy sytuacji jest zmiana władzy. Jeśli poważnie traktować sondaże, podobna postawa charakteryzuje co najmniej jedną trzecią Polaków. Skąd zatem, trzy tygodnie przed wyborami samorządowymi, taka atmosfera letargu? Największa partia opozycyjna przekonująca wyborców, że idzie po władzę, w tej kampani wypada defensywnie. Kandydaci na listach do samorządów sprawiają wrażenie, jakby byli z łapanki, a w kilku miastach PiS zrezygnowało z walki o urząd burmistrza.  Jak mizernie wygląda zakorzenienie PiS „na dole”, skoro nawet w regionach tradycyjnie sprzyjających opcji patriotyczno-katolicko-antykomunistycznej nie wyłoniono liderów, którzy mogliby rzucić wyzwanie przedstawicielom lokalnego układu? Skąd bierze się skuteczność tzw. bezpartyjnych prezydentów, burmistrzów i wójtów rządzących trzecią, czwartą kadencję? Nie ma jednej diagnozy. W zależności od miejsca, różnie to wygląda. Jednak kilka przyczyn, które mają na to wpływ, można wskazać.

Partie, budowane na modłę korporacji od góry, z trudem  docierają „pod strzechy”, a przynoszeni w teczkach kandydaci-spadochroniarze nie asymilują się w regionie. Wielu z nich zamiast budować struktury, zwalczało prawicowych, lokalnych liderów jako potencjalnych konkurentów na listach.  Do kuriozalnych sytuacji dochodziło po 10 kwietnia 2010 r., gdy wielu chętnych, poruszonych narodową tragedią, szturmowało lokalne struktury PiS i Instytutu Lecha Kaczyńskiego, a partyjni działacze robili wszystko, żeby ich zniechęcić. Podobne napięcia powstawały między lokalnymi działaczami PiS a klubami „Gazety Polskiej”, których liderzy jawili się jako konkurencja. Wspólne uczestnictwo w miesięcznicach każdego 10 jest pięknym wyrazem pamięci i solidarności, ale po czterech latach została garstka najwytrwalszych, a dla większości działania ograniczające się tylko do sfery symbolicznej to zdecydowanie za mało. Niepojęty dla obserwatora z zewnątrz jest przypadek Lublina, gdzie Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie wygrywa w wyborach w proporcjach niespotykanych w innych regionach, a miastem rządzi popierany przez Platformę prezydent Żuk. Podobnie w Starachowicach, gdzie przed laty, od afery z udziałem działaczy SLD, zaczął się ogólnopolski upadek tej postkomunistycznej formacji, w mieście, w którym PiS w wyborach osiąga 42 proc. poparcia, w wyborach uzupełniających prezydentem zostaje Sylwester  Kwiecień, kandydat SLD! Dowodzi to rozłamów i słabości największej partii opozycyjnej w terenie. Argumenty o nieprzychylnych mediach czy zakleszczonych od czasów PRL lokalnych wrogich układach powinny być raczej motywacją do ciężkiej pracy wśród ludzi, a nie usprawiedliwieniem. Gdy prześledzimy przepływ środków unijnych, widać, jaki wpływ na reprodukcję władzy w samorządzie ma strumień pieniędzy rozdzielanych przez sejmiki opanowane przez PO–PSL. Natomiast w wielu miejscach złe decyzje tej władzy legitymizowane były przez dziwne koalicje w radach z udziałem działaczy PiS.  Wieloletnich zaniedbań nie uda się odrobić w trzy tygodnie, a oczekiwana przez ludzi zmiana na górze będzie tym trudniejsza, im gorszy wynik w samorządach.  
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts