Szkoły, przedszkola, a nawet zakłady pracy, prześcigają się obecnie w organizowaniu imprez z okazji Halloween. Z pozoru niewinna zabawa niesie ze sobą realne zagrożenie. Jest niedziela, kościół wypełniony wiernymi, ksiądz rozpoczyna kazanie: „Halloween to pogańskie święto, a chrześcijanie nie uczestniczą w pogańskich obrzędach”. Wśród zgromadzonych panuje konsternacja, przecież „Halloween to takie fajne święto”, taka „nowa świecka tradycja”, ale czy faktycznie tak jest?

Początki Halloween, a właściwie „All Hallows Eve”, sięgają celtyckich plemion. Główne obrzędy popularnego dzisiaj „święta” koncentrowały się na składaniu ofiar ku czci boga śmierci Samhaina. Przeważnie składano ofiary ze zwierząt, ale często rytualnie mordowano także ludzi. Celtyckie święto rozpoczynało się 31 października, wtedy właśnie w tradycji pogańskiej świętowano koniec roku. Uroczystości trwały do 1 listopada, a w ich trakcie witano nadchodzącą zimę i wspominano zmarłych. Zgodnie z pogańskimi wierzeniami 31 października, wraz z oficjalnym końcem lata, dusze zmarłych wychodzą z grobów i błąkając się po ziemi szukają ciał, w które mogłyby wniknąć. Popularna w dzisiejszych czasach wydrążona dynia, była symbolem potępionej duszy, a dynia podświetlona od środka – znakiem rozpoznawczym czcicieli szatana.

Anton LaVey, autor „Biblii szatana”, podkreśla, że obecnie Halloween jest jednym z najważniejszych świąt satanistów. W USA od wielu lat w tych właśnie dniach policja odnotowuje najwięcej tajemniczych zabójstw i rytualnych morderstw popełnianych przez okultystów, którzy oddają w ten sposób cześć złym duchom. Większość Polaków nie widzi jednak nic złego w zapożyczeniu pogańskiej tradycji, a mainstreamowe media i supermarkety prześcigają się w promowaniu „nowego święta” w ramach szeroko rozumianej tolerancji i poprawności politycznej.

Głos Kościoła jednoznacznie potępiający Halloween zdaje się ginąć pośród zgiełku reklam i programów telewizyjnych, które lansują teorię, zgodnie z którą halloweenowa impreza w niczym nie przeszkadza i należy ją traktować w charakterze rozrywkowym. Co gorsza, wielu praktykujących katolików również przyznaje, że w Halloween nie widzi nic złego.

Halloween nie należy w żaden sposób łączyć z chrześcijańską uroczystością Wszystkich Świętych, której tradycja sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, gdy wierni oddawali cześć męczennikom. Stopniowo kult świętych rozprzestrzeniał się w całym Kościele, a gdy w roku 610 papież Bonifacy IV otrzymał od cesarza Panteon (starożytną świątynię pogańską), rozkazał złożyć tam relikwie świętych i rozpocząć budowę świątyni pw. Matki Bożej Męczenników. Początkowo wspomnienie świętych męczenników obchodzono 13 maja, jednak papież Grzegorz III w 731 przeniósł tę uroczystość na 1 listopada, a papież Grzegorz IV w 837 roku postanowił, że 1 listopada będzie dniem dniem poświęconym pamięci nie tylko męczenników, ale wszystkich świętych Kościoła katolickiego.

Żadnych złudzeń w kwestii Halloween nie pozostawia komunikat warszawskiej kurii metropolitalnej z 2012 roku. Na oficjalnej stronie warszawskiej kurii metropolitalnej pojawił się wówczas apel przestrzegający katolików przed udziałem w imprezach Halloween:

- Obchodzona 1 listopada Uroczystość Wszystkich Świętych oraz wspomnienie zmarłych 2 listopada bardzo często zastępowane są promowaniem Halloween; to rozpowszechnianie okultyzmu i magii (...) Często praktyki okultystyczne kryją się pod pozorem zabawy „przekupywania duchów”, do której zaprasza się dzieci, młodzież i dorosłych. Nie są one zgodne z nauką Kościoła. Zatem praktykowanie Halloween mija się z powołaniem chrześcijanina – czytamy w komunikacie warszawskiej kurii metropolitalnej.

Zagrożenie jest realne i niezwykle poważne, coraz częściej jednak jest ono bagatelizowane. A Ty, po której jesteś stronie? Wybór należy do Ciebie, ale pamiętaj, że walka o Twoją duszę trwa…