Komorowski wysyła Sikorskiego na emeryturę. "Jest czas aktywności i pisania pamiętników"

  

Wczorajszymi występami Radosław Sikorski wywołał kryzys w obozie władzy.  Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent odniósł się do wypowiedzi byłego szefa MSZ. - Jest czas aktywności politycznej i czas pisania pamiętników - podsumował burzę wywołaną przez Sikorskiego,  Bronisław Komorowski. - Nie ma sensu zamieniać RBN na organ omawiający trudne sprawy – dodał w swoim stylu prezydent.

Na początku konferencji prasowej Bronisław Komorowski powiedział krótko. - Na posiedzeniu RBN rozmawiano o sprawie Sikorskiego. Pytanie było skierowane do premiera i szefa MSZ, i szef MSZ odpowiedział. Żadnych pytań kierowanych do marszałka Sikorskiego nie było. Czy była reakcja Ukrainy na słowa Sikorskiego, szef MSZ odpowiedział, że nie – relacjonował prezydent.
 
Dziennikarze jednak dopytywali Komorowskiego o ocenę sytuacji, po kryzysie jaki wywołał Sikorski. - Stało się, co się stało. Źle się stało. Są z tego powodu straty. Nie w sferze zagranicznej, bo to jest wypowiedź byłego już ministra spraw zagranicznych, w dodatku jeszcze wycofana i zakwestionowana ze względu na dotarcie jakiejś porcji informacji i własnej pamięci - ocenił Komorowski. W takim razie o jakie straty chodzi prezydentowi? Partyjne?

Jeśli chodzi o wczorajsze kompromitujące konferencje Sikorskiego, Bronisław Komorowski tłumaczył, iż to dobrze, że Sikorski nagle "zapomniał" o spotkaniu Putin-Tusk. - Jeśli chodzi o zmianę stanowiska marszałka Radosława Sikorskiego w ciągu jednego dnia. Widzę, że jest to zmiana w dobrą stronę. Jest to okazja do wywikłania się z niezręcznej dla nas wszystkich sytuacji - powiedział Komorowski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Konin: Lekarz zawieszony po śmierci pacjentki

/ Alina Zienowicz Ala z [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]

  

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie zawiesił dziś kierownika oddziału ginekologiczno-położniczego. Ma to związek ze śmiercią pacjentki, w której ciele zaszyto narzędzie chirurgiczne.

33-letnia mieszkanka Cienina Kolonii w pow. słupeckim zmarła 5 września. 27 sierpnia przeszła w konińskim szpitalu planową operację. W trakcie zabiegu w jej ciele zaszyto kilkudziesięciocentymetrowe narzędzie chirurgiczne. Wydobyto je dwa dni później, podczas kolejnej operacji. Okoliczności śmierci kobiety bada prokuratura.

Dyrektor konińskiej placówki Leszek Sobieski poinformował dzisiaj Polską Agencję Prasową, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszony jest kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego - to jeden z lekarzy, który operował 33-latkę.

"Mamy w swojej strukturze komisję ds. badania zdarzeń niepożądanych. To gremium odebrało oświadczenie od osób, które brały udział w jednej i drugiej operacji. Wykonaliśmy autopsję ciała pacjentki, czekamy na opisy patomorfologów. Próbki zabezpieczyła prokuratura, która zleci badania"

– podał Leszek Sobieski.

Dyrektor dodał, że kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego jest na razie jedyną zawieszoną w tej sprawie osobą. Drugi z lekarzy, który brał udział w operacji, czeka na wyniki ustaleń dotyczących okoliczności śmierci 33-latki.

"Dla mnie jest też istotne, by zabezpieczyć ciągłość pracy oddziału"

– powiedział dyrektor.

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie wydała we wtorek oświadczenie w sprawie zdarzenia. Jak poinformowano, jest ono "szczegółowo badane przez szpital, celem ustalenia dokładnych jego okoliczności i ewentualnego związku z późniejszym zgonem chorej". Szpital zapewnił też, że "sprawdza obowiązujące procedury, by zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości". Leszek Sobieski powiedział w środę, że cały oddział ginekologiczno-położniczy zostanie poddany audytowi pod kątem ryzyka występowania zdarzeń niepożądanych.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie prok. Aleksandra Marańda informowała wczoraj, że śledztwo dotyczące tej sprawy prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi kara do 5 lat więzienia oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi trzyletnie więzienie. Trwa gromadzenie materiału dowodowego.

Według dotychczasowych ustaleń, 33-letnia mieszkanka Cienina Kolonii w pow. słupeckim przeszła 27 sierpnia w konińskim szpitalu planową operację. Dwa dni później przeprowadzono u niej kolejny zabieg operacyjny. Rodzinie przekazano, że w trakcie tej operacji usunięto kobiecie ciało obce, jednak nie podano szczegółów, co usunięto. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl