Szef rządowej komisji ds. propagandy upokorzony. Emigranci wygrali w sądzie z Laskiem

Sukces londyńskiej Polonii – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nakazał szefowi rządowej komisji ds.

Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Sukces londyńskiej Polonii – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nakazał szefowi rządowej komisji ds. wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej Maciejowi Laskowi odpowiedzieć w ciągu 14 dni na pytania dotyczące szczegółów katastrofy smoleńskiej. Zadali je Polacy z radia Nowy Polski Show. Sąd stwierdził „bezczynność” komisji, której szefuje Maciej Lasek – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Lasek musi odpowiedzieć, kto i na jakiej podstawie obliczył wartość przeciążeń 100 g, która znalazła się w raporcie Millera.

„Oceniając charakter powstałych obrażeń głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa, na ciała członków załogi w krótkim czasie oddziaływało udarowe przeciążenie nie mniejsze niż 100 g” – brzmiał fragment raportu Millera, co do którego m.in. mieli wątpliwości emigracyjni dziennikarze. Jeden z nich, Adrian Wachowiak, zainspirowany filmem „Plane crash” (ukazującym eksperyment polegający na celowym rozbiciu boeinga 727 na plaży w Meksyku) zapytał występującego w filmie eksperta Johna Hansmana z International Center for Air Transportation o sposoby ustalania wartości przeciążenia. Profesor stwierdził wtedy, że nie można na podstawie oględzin obrażeń ciała obliczyć tej wartości.

W październiku Wachowiak napisał do Laska prośbę o wyjaśnienie, w jaki sposób określono wartość przeciążenia. Dwa miesiące później Lasek odpowiedział Wachowiakowi, że „charakter obrażeń ofiar wypadku dawał możliwość lekarzowi specjaliście na określenie wartości przeciążenia”, zaprzeczając jednocześnie tezie prof. Hansmana. Wtedy polonijny dziennikarz zapytał go, kto z imienia i nazwiska, kiedy, gdzie i w jaki sposób ustalił wartość przeciążenia 100 g. Kiedy nie uzyskał odpowiedzi w ustawowym terminie 14 dni, skierował sprawę do sądu i właśnie wygrał.

Komisja Macieja Laska, rządowy zespół „do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem” przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów to w rzeczywistości sowicie wynagradzana propagandowa tuba rządu. Komisja Laska powołana została 9 kwietnia br. przez ówczesnego premiera Donalda Tuska. Lasek od maja 2010 r. do lipca 2011 r. zasiadał w komisji ówczesnego ministra Jerzego Millera i był jednym z autorów wielokrotnie krytykowanego rządowego raportu o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

– Ci ludzie zostali zatrudnieni tylko dla rządowej propagandy – podkreśla szef smoleńskiego zespołu parlamentarnego Antoni Macierewicz.

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Magdalena Piejko
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo