Analizując wystąpienia na Konferencji Smoleńskiej Antoni Macierewicz podkreślił, że państwo polskie dysponuje dowodami, jednak z niezrozumiałych powodów: „albo z nieudolności, albo świadomie w celu ukrywania prawdy” ich nie analizuje.

- Istotą badania, jakie zostało podjęte, czy przez zespół parlamentarny czy przez niezależnych naukowców, którzy na Konferencji Smoleńskiej referują swoje badania, polega na tym, że wykazujemy, iż jest dostępna olbrzymia ilość materiału dowodowego, która została w ogóle zignorowana przez, zarówno panią Anodinę - co można by zrozumieć - jak i niestety przez komisję rządową, komisję pana Millera – tłumaczy Antoni Macierewicz.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską  zwraca uwagę w szczególności na materiał dowodowy, który został dostarczony przez misję archeologów polskich z października 2010 roku. W jego opinii jest to materiał przesądzający o tym, iż „eksplozja jest jedynym sposobem wyjaśnienia tego, co się wydarzyło.”
 
- Nie sposób pominąć kluczowego referatu prof. Treli, prof. Szymańskiego, którzy wykazali, że w rękach prokuratorów, ekspertów CLKP są materiały wskazujące na obecność materiałów wybuchowych. Państwo polskie dysponuje dowodami, tylko z niezrozumiałych powodów, albo z nieudolności, albo świadomie, w celu ukrywania prawdy ich nie analizuje.  (...) Nie ma dla mnie wątpliwości, że obowiązkiem premiera, rządu, i ministra obrony jest polecenie by Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych lotnictwa państwowego wznowiła swoje prace – podkreśla Antoni Macierewicz.

ZOBACZ FILM: