Fatalnie zaczął się ten tydzień. Jarosław Kuźniar wrócił do Polski i już dzisiaj pojawił się w śniadaniowym paśmie TVN24. A przy okazji zaczął marudzić. Na twitterze stęka, że Polacy świętują zwycięstwo nad Niemcami. Doczekał się odpowiedzi.

Prezenter poranka TVN24 nie po raz pierwszy narzeka, że musi (na pewno?) mieszkać w Polsce. Deklarował już, że wyjedzie do Kanady, ale tam go nie chcieli. Obiecywał, że odejdzie z TVN, ale nadal widać go na ekranie telewizora. Co jakiś czas także popisuje się "złotymi myślami" na społecznościowych portalach.

Tym razem było o radości Polaków po sobotnim meczu z Niemcami:
"Ze strachem wracam do kraju gdzie każdy lata metr nad ziemią. Myślałem, że to tylko mecz ale Naród twierdzi, że wygrał III wojnę światową"



Pół biedy, że tekst mało wyszukany, ale tymi kompleksami Kuźniara z bycia Polakiem, powinni chyba zająć się specjaliści. Na razie odpowiedzieli mu internauci. Najczęściej "nie wracaj", ale naszym hitem jest "wychodzi z Pana typowy Cebulak". Przypomniano też wcześniejszą deklarację Kuźniara: "może się stąd po prostu wynieś i nie narzekaj? A przy okazji dotrzymasz słowa i się z TVN zwolnisz"





Jest jeszcze inna perełka z twittera Kuźniara.
"Polacy przenieśli tradycję kanapki z jajem cuchnącej w przedziale PKP do samolotu. Teraz kurczak w sreberku. Szczęśliwie butów nie zdejmują".



Znowu te kompleksy. Może jednak Kanadyjczycy ulitują się nad Kuźniarem. I nami.