Islamska wojna na ulicach Hamburga. Dżihadyści panoszą się w Niemczech

  

Do regularnej bitwy pomiędzy mieszkającymi w Niemczech Kurdami, a radykalnymi grupami muzułmańskimi doszło na ulicach Hamburga. Z relacji niemieckiego korespondenta portalu niezalezna.pl wynika, że uczestnicy zamieszek uzbrojeni byli w maczety, noże, metalowe rury, szpikulce wykorzystywane przy pieczeniu kebabów, kamienie. W celu opanowania sytuacji interweniowała policja używając pałek, armatek wodnych i gazów łzawiących.

Podobnie jak w innych niemieckich miastach, także i w Hamburgu, w ostatnich dniach Kurdowie zorganizowali demonstracje, domagając się od Zachodu lepszej ochrony społeczności kurdyjskiej przed dżihadystami z Państwa Islamskiego. Protestujący apelowali m.in. o zwrócenie uwagi świata na rozpaczliwą sytuację swoich rodaków w syryjskim Kobane (Ajn al-Arab), gdzie od blisko miesiąca miasto oblegane jest przez bojowników Państwa Islamskiego. Podobne demonstracje odbyły się również w Berlinie oraz Frankfurcie nad Menem, gdzie ok. 600 Kurdów przemaszerowało od tureckiego konsulatu do konsulatu USA, apelując o bardziej stanowcze działania w walce z Państwem Islamskim. Demonstrowano również w Bremie, Getyndze oraz Hanowerze. O ile w tamtych miastach demonstracje przebiegały w pokojowej atmosferze, manifestacja w Hamburgu przerodziła się w krwawą jatkę, gdy pokojową demonstrację zaatakowali zwolennicy Państwa Islamskiego.

W mieście początkowo stosunkowo pokojowo protestujących Kurdów zaatakowała liczna grupa radykalnych islamistów (według policji byli to Salafici). Pomimo oddzielającego demonstrujących Kurdów kordonu policji, szybko doszło do bezpośrednich starć członków obu grup.

Ze wstępnych informacji policji wynika, że podczas starć ciężko rannych zostało 18 osób, które odwieziono do najbliższych szpitali. Świadkowie relacjonowali, że Hamburg w ciągu zaledwie kilku chwil stał się areną krwawych starć islamistów, jakich miasto jeszcze nie oglądało.



W zdecydowanej większości relacji pojawiają się informacje o dużej brutalności walczących i islamistach biegających po ulicach z nożami i maczetami w rękach. Sytuację udało się opanować dopiero, gdy do akcji wkroczyła policja używając środków przymusu bezpośredniego oraz armatek wodnych. Po aresztowaniu wielu uczestników zajść z obu stron okazało się, iż większość z nich już wcześniej szykowała się do „ustawki”. Znaleziono przy nich m.in.: meczety, noże, metalowe rury, kastety, czy kamienie.

Przypomnijmy, że to nie pierwsza sytuacja, w której mieszkający w Niemczech islamiści łamią prawo i prowokują lokalne władze. Jeszcze we wrześniu informowaliśmy, że grupy islamskich salafitów patrolują ulice niemieckiej Moguncji, by „wpływać i rekrutować młodych ludzi”. Sprawą zainteresowała się niemiecka policja. Okazało się, że grupy islamistów widziano w zachodnim mieście Wuppertal; ich członkowie ubrani byli w pomarańczowe kamizelki odblaskowe z napisem „Policja szariatu”. Joerg Rademacher, rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Niemiec, stwierdził, że umieszczony w internecie film promocyjny „Policji Szarietu” jest salaficką propagandą sprzeczną z niemieckim prawem.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Minister finansów ucięła medialne spekulacje ws. jej rzekomej dymisji: Pogłoski mocno przesadzone

Teresa Czerwinska / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Minister finansów Teresa Czerwińska odniosła się na dzisiejszej konferencji prasowej do informacji kolportowanych w niektórych mediach, na temat jej rzekomej dymisji. - Pogłoski o mojej dymisji są mocno przesadzone. Premier już zabrał głos w tej sprawie, temat jest zamknięty - powiedziała Teresa Czerwińska.

"Pogłoski o mojej dymisji są mocno przesadzone. Poza tym, wszystko co było do powiedzenia, jest powiedziane, pan premier zabrał głos, w związku z czym rozumiem temat jest zamknięty"

- powiedziała Czerwińska.

Premier Mateusz Morawiecki w piątek w Radiu Wrocław poinformował, że doniesienia o dymisji szefowej resortu finansów Teresy Czerwińskiej to "burza w szklance wody". Dodał, że na dzisiaj jest wstępnie umówiony z szefową MF "na kolejne dyskusje".

Dzisiejsza wypowiedź minister Czerwińskiej jest pierwszą od czasu pojawienia się medialnych pogłosek o jej możliwej rezygnacji.

W środę portal wPolityce. pl powołując się na własne źródła podał, że Czerwińska pod koniec lutego w rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim podała się do dymisji, jednak ten jej nie przyjął.

[polecam:https://niezalezna.pl/264357-jak-to-bylo-z-rzekoma-dymisja-minister-finansow-premier-morawiecki-przerywa-milczenie]

Według wPolityce. pl, miało to miejsce kilka dni po ogłoszeniu przez Jarosława Kaczyńskiego tzw. nowej piątki PiS, czyli m.in. rozszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko, tzw. trzynastej emerytury czy zwolnienia z PIT osób przed 26. rokiem życia, która wiąże się ze znacznie zwiększonymi wydatkami z budżetu.

W środę na Twitterze rzecznik Ministerstwa Finansów Paweł Jurek zdementował te informacje; tego samego dnia zaprzeczała im też rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

[polecam:https://niezalezna.pl/263896-rzeczniczka-rzadu-o-doniesieniach-na-temat-dymisji-czerwinskiej-absolutnie-nieprawdziwe-informacje]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl