Ewa Kopacz, premier z namaszczenia Donalda Tuska, próbuje zapanować nad frakcyjnymi wojenkami w Platformie Obywatelskiej. Podczas pożegnalnej imprezki, zorganizowanej dla byłego (na pewno?) lidera partii, ogłosiła "kto wystąpi przeciwko Platformie, zostanie moim osobistym wrogiem". Jakoś przypominają się słowa innego premiera, który w 1956 r. grzmiał: "kto podniesie rękę na partię...".

Politycy Platformy Obywatelskiej zebrali się w jednej z warszawskich restauracji. Zanim rozlano wino i odśpiewano dla Donalda Tuska "sto lat", BOR pewnie nieźle musiał napocić się w poszukiwaniach podsłuchów i sprawdzeniu kelnerów. Najwyraźniej uznano, że jest bezpiecznie, bo biesiada odbyła się.

"Na gości czekały w środku szwedzki stół i morze alkoholu. Honorowego gościa przywitano hucznymi brawami, a tradycyjne "Sto lat" odśpiewano kilka razy. Wzruszony, ale też uśmiechnięty od ucha do ucha Tusk dziękował za lata współpracy i zapowiedział, że nie zostawi PO i będzie cały czas czuwał nad partią" - relacjonuje "Super Express", który zamieścił też kilka zdjęć z imprezki partyjnej wierchuszki Platformy. - "Politycy wręczali swojemu liderowi prezenty, a od całego klubu premier otrzymał pamiątkową księgę z nazwiskami wszystkich posłów i senatorów PO. Dwugodzinną imprezę nie wszyscy jednak będą wspominać miło".

Przy okazji nietypowy toast wzniosła Ewa Kopacz. O jego treści "Super Express" poinformowali uczestnicy balangi.
"Zacisnęła pięść i mówiła bardzo zdecydowanie. Stwierdziła, że jeśli ktoś postanowi zostać wrogiem Platformy, jeśli będzie próbował zniszczyć nas od wewnątrz, to stanie się jej osobistym wrogiem"

Na imprezie było niby wesoło, każdy każdego poklepywał po plecach, a Ewa dziękowała Donaldowi. Wczoraj jednak pojawiły się informacje zaprzeczające sielankowej atmosferze w Platformie. Krążą plotki, że po posiedzeniu klubu PO "miało dojść do kolejnej nieprzyjemnej wymiany zdań pomiędzy byłym a obecną premier" - pisze serwis 300polityka.pl. Kłótnia pomiędzy nimi jest też powodem odwołania dzisiejszej konwencji Platformy Obywatelskiej.