Tusk przypomniał sobie o biednych emerytach. I obiecał im... 36 złotych!!!

  

Dzisiejszy spektakl Donalda Tuska w Sejmie pełen był - jak zwykle - obietnic i deklaracji, choć wszystkie pod warunkiem "odpowiedzialnej polityki budżetowej". Premier przedstawił rzekome priorytety polityki rządu. Po siedmiu latach zorientował się, że waloryzacje emerytur są zbyt niskie. Przypomniał sobie również o rodzinach wielodzietnych. Nie trzeba zerkać w kalendarz, aby wiedzieć, że wybory wkrótce.

Wystąpienie Donalda Tuska wcześniej nie było planowane. Decyzja zapadła wczoraj. I wielu politycznych komentatorów spodziewało się - po wielu aferach w ostatnich miesiącach - rekonstrukcji rządu. Ale po informacji, że wystąpienie poświęcone zostanie "głównym zadaniom rządu na najbliższe kilkanaście miesięcy", nikt nie miał wątpliwości, że będzie to festiwal przedwyborczych obiecanek.

Najwięcej premier obiecał emerytom i rodzinom wielodzietnym. Ci pierwsi dowiedzieli się, że pozostanie waloryzacja procentowa. - Ale nie mniej niż - zaznaczył Tusk.

I ujawnił, że minimalna waloryzacja dla tych z najniższym świadczeniem wyniesie 36 złotych. Czyli biedni emeryci dostaną równowartość trzech kilogramów parówek, a esbecy z ogromnymi świadczeniami (korzystający z waloryzacji procentowej) jak zwykle otrzymają więcej.

Inna obietnica premiera: zwiększenie ulgi na 3 i kolejne dzieci o 20 proc. - Ulga na trzecie dziecko wzrośnie do 2 tysięcy złotych, a na czwarte i kolejne do 2700 złotych. Nowe, wyższe ulgi będzie można wykorzystywać na nowych zasadach, o których mówiłem wcześniej - zapewniał dodając "jeśli Sejm się zgodzi". A więc nic pewnego. Jak zwykle.

A o aferze podsłuchowej, która skompromitowała najważniejszych ministrów tergo rządu? Premier niewiele miał do powiedzenia. - Szczegółowe informacje na temat podsłuchów we wrześniu - stwierdził jedynie. Raport ma przedstawić szef MSW, czyli Bartłomiej Sienkiewicz. Główny bohater skandalu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

1908 - tyle razy interweniowali strażacy. To był ciężki weekend

zdjęcie ilustracyjne / Dawid Skalec [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Przez weekend z powodu burz, trąb powietrznych oraz intensywnych opadów w całej Polsce straż pożarna interweniowała 1908 razy. Najwięcej akcji, bo aż 465, miało miejsce w woj. zachodniopomorskim - poinformował rzecznik komendanta głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak.

Frątczak przekazał, że w związku z sytuacją pogodową w ciągu ostatnich dwóch dób (sobota-niedziela) straż pożarna interweniowała 1908 razy. Najwięcej interwencji dotyczyło województw: zachodniopomorskiego (465), warmińsko-mazurskiego (381), dolnośląskiego (323) i pomorskiego(193).

W związku z wiatrołomami straż interweniowała w sumie 1250 razy. Ponadto 413 akcji dotyczyło wypompowywania wody z piwnic zalanych budynków, a 43 razy zalanych dróg.

W działaniach związanych z usuwaniem skutków nawałnic brało udział ponad 10 tys. strażaków PSP i OSP.

"Do tego wykorzystali 2379 samochodów"

- podał rzecznik.

Jak podkreślił, wiatr w ciągu weekendu uszkodził 112 budynków, w tym 89 budynków mieszkalnych. "W tym czasie dwie osoby w skali kraju zostały ranne. W tym jeden strażak" - dodał

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl