Pilotów tupolewa fałszywie naprowadzano. Są zeznania świadków - ujawnia prof. Nowaczyk

- Kontrolerzy w wieży w Smoleńsku wydali polecenie zejścia na wysokość 50 metrów - powiedział na antenie Telewizji Republika prof.

Krzysztof Sitkowski
- Kontrolerzy w wieży w Smoleńsku wydali polecenie zejścia na wysokość 50 metrów - powiedział na antenie Telewizji Republika prof. Kazimierz Nowaczyk, powołując się na zeznania dwóch świadków. Podkreślił, że jeśli mówią prawdę: "oznacza to, że sfałszowano zapisy z kokpitu, piloci byli fałszywie naprowadzani, samolot był intencjonalnie sprowadzany w bok od kursu, a jego wysokość była źle określona".

Zwrócił również uwagę, że informacji o poleceniu zejścia na wysokość 50 metrów nie ma w rozmowach z kokpitu, które Rosjanie przekazali Polsce.

– Główna teza raportu MAK i raportu Millera była taka, że to był błąd pilotów, że nie odeszli oni od lądowania na wysokości 100 metrówzaznaczył ekspert parlamentarnego zespołu, którego słowa cytuje portal telewizjarepublika. – Jeżeli wieża kontrolna wydała im polecenie zejścia do 50 metrów, to zupełnie zmienia postać rzeczy.

W momencie lądowania tupolewa warunki atmosferyczne były fatalne, ale lotnisko nie zostało zamknięte - przypomniał prof. Nowaczyk
– Podczas mgły dla pilotów, którzy nie widzą pasa lotniska bezwzględnymi wskazaniami są polecenia z wieży kontrolnej, piloci nie mają w takich warunkach żadnego punktu odniesienia – stwierdził. – Oni byli fałszywie naprowadzani, samolot był intencjonalnie sprowadzany w bok od kursu, a jego wysokość była źle określona.

 

Źródło: niezalezna.pl,telewizjarepublika.pl

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo