To zachwieje władzą na Kremlu. Cena baryłki ropy poniżej 100 USD

  

Cena rosyjskiej ropy Ural na giełdach światowych spada. Sankcje i słabszy popyt na ten surowiec sprawiły, że kwota za baryłkę – po raz pierwszy od roku - spadła poniżej 100 dolarów amerykańskich. Aby rosyjski budżet, w większości finansowany ze sprzedaży surowców energetycznych był zbilansowany ropa musi kosztować co najmniej 114 USD.

Kilka dni temu portal niezalezna.pl pisał, że Rosnieft - rosyjski państwowy koncern działający w branży petrochemicznej, ma poważne kłopoty. Brakuje mu około 44 miliardów dolarów na spłatę zadłużenia. Problemy zaczęły się w momencie nałożenia amerykańskich sankcji.

Rosyjski Ural to marka ropy naftowej wykorzystywana do ustalania cen ropy eksportowanej przez Rosjan.

Eksperci przewidują, że nowe sankcje spowolnią rosyjskie projekty naftowe. Wśród największych producentów na świecie jest coraz mniejszy popyt na rosyjski surowiec. Globalne ceny ropy spadają, mimo konfliktu na Ukrainie i walk w Iraku. Słabnie globalna gospodarka i jednocześnie dynamicznie rozwija się systemem dostaw ropy przez Stany Zjednoczone.
 
Analitycy twierdzą, że spadek cen rosyjskiego Ural będzie mocno oddziaływać na tamtejszy rynek akcji i rubla. Warta 2 tryliony dolarów rosyjska gospodarka zależy od podatków związanych z surowcami energetycznymi. To one zapewniają połowę dochodów budżetowych.
 
W poniedziałek za rosyjską ropę płacono poniżej 98 dolarów za baryłkę. To cena najniższa od maja 2013 roku. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: themoscowtimes.com,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Ta choroba może doprowadzić do groźnych powikłań! Ekspert alarmuje, aby się szczepić

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/whitesession

  

- Kobiety w drugim i trzecim trymestrze ciąży powinny szczepić się przeciw grypie. To nie jest zwykłe przeziębienie, ale ciężka choroba, która prowadzi w wielu przypadkach do groźnych powikłań - uważa Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

"Szczepienia kobiet w ciąży to ważny temat. Ważne jest to, by szczepić kobiety w II i III trymestrze, gdy płód jest już wykształcony. Taka profilaktyka zapobiega spustoszeniu, jaki może zasiać wirus grypy. Gdy matka zostanie zaszczepiona, a dziecko urodzi się w sezonie największego wzrostu zachorowań na grypę, czyli styczniu, lutym przejmuje część odporności od matki. Dzięki temu jego organizm może się skuteczniej bronić"

- poinformowała ekspert.

Janicka ubolewa nad tym, że w tej chwili szczepienia przeciw grypie nie są refundowane (jedynie częściowo dla osób starszych, powyżej 65. roku życia). Jej zdaniem powinno się to zmienić, bo taniej jest zapobiegać chorobie niż ją leczyć. Zaznacza także, że osoby z grupy podwyższonego ryzyka powinny być objęte obowiązkowym i bezpłatnym szczepieniem. Jej zdaniem taka polityka jest w ostatecznym rozrachunku tańsza niż późniejsze leczenie skutków choroby.

"Naszym zdaniem dzieci, kobiety w ciąży i osoby powyżej 65. roku życia powinny być wpisane w kalendarz obowiązkowych szczepień finansowanych przez państwo. To się państwu opłaca, bo powikłania rodzą dodatkowe koszty. Leki lub - nie daj Boże - hospitalizacja kosztują państwo potem znacznie więcej niż zaszczepienie pacjenta"

- powiedziała.

Przypomniała także, że tej infekcji wirusowej nie należy lekceważyć, bo potrafi siać spustoszenie w organizmie.

"Grypa, która powszechnie uważana jest za przeziębienie, potrafi niestety doprowadzić do bardzo ciężkich powikłań: uszkodzenia mięśnia sercowego, ciężkiego zapalenia płuc, do zgonu włącznie. U malutkich dzieci często powoduje zapalenie ucha środkowego, a nawet - w skrajnych przypadkach - prowadzi do głuchoty. Grypa to nie jest zwykłe przeziębienie, to poważna choroba, z którą trzeba walczyć, a najlepszą walką jest właśnie szczepienie. Dzięki temu wytwarzamy własną odporność"

- zaznaczyła.

Grypa, jak podkreśliła dalej Janicka, wywołuje niebezpieczne powikłania, szczególnie wśród osób starszych osób z dolegliwościami i osłabionym układem immunologicznym. Przypomina także, że dzieci również znajdują się w grupie wysokiego ryzyka i to właśnie je, w pierwszej kolejności, powinno się szczepić.

"Dzieci przebywają w dużych skupiskach i nie mają wytworzonej jeszcze pełnej odporności. Z drugiej strony są wszędobylskie i roznoszą wirusa. Dlatego powinny być szczególnie chronione. Stąd nasz apel, by szkoły, przedszkola były >>wyszczepione<< w stu procentach"

- powiedziała.

W tym roku po raz pierwszy na polskim rynku pojawi się donosowa szczepionka przeznaczona dla dzieci od 3 do 18 roku życia. Jej szacowany koszt to 90 zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl