Okazuje się, że wbrew optymistycznym zapewnieniom rządu, wzrost polskiej gospodarki w 2014 roku wyniesie nie 3,4%, a około 3%. Informacje o spadku prognozy dla polski podał JP Morgan. W rozmowie z portalem niezalezna.pl Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK stwierdza wprost, że Polska zmierza w kierunku recesji.

- Nastąpił spadek prognozy z 3,4% do 3%. Powinien to być sygnał alarmowy, zwłaszcza gdy w Europie trwa stagnacja (...) Polska gospodarka jest bardzo uzależniona od gospodarki niemieckiej. Niepokojące jest to, że gosp. niemiecka zwolniła (...) Nie chcę malować sytuacji w czarnych kolorach, ale zauważam, że Polska gospodarka jest uzależniona od innych gospodarek - tłumaczył na konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

Według europosła Prawa i Sprawiedliwości sytuacja zaczyna przypominać kondycję europejskiej gospodarki w okresie, gdy z kryzysem gospodarczym borykała się Grecja. Podobnego zdania jest główny ekonomista SKOK, dr Janusz Szewczak. Uważa on, że Polska gospodarka traci zarówno poprzez rosyjskie embargo, jak i poprzez niespodziewaną stagnację na Zachodzie.

- Polska musi się żegnać z tym planowanym ożywieniem. Otrzymamy dwa ciosy: ten wschodni i ten zachodni – niespodziewany. Niezbędne jest podjęcie planu ratunkowego. Panowie powinni szybko wrócić z wakacji (...) Idziemy w kierunku recesji gospodarczej i widać, że wzrost PKB słabnie w 2 kwartale, a będzie on jeszcze słabszy w 3 i 4 kwartale. Wynika to w dużej mierze właśnie z tego, że Polacy w portfelu mają pustkę. Nie mają pieniędzy an konsumpcję, na popyt. Stąd też słabną zamówienia dla polskich przedsiębiorstw – tłumaczy Janusz Szewczak.

ZOBACZ FILM: