Bojkotuj rosyjskie produkty w odpowiedzi na rosyjskie embargo. Oto lista towarów, z których łatwo możemy zrezygnować: benzyna na stajach Łukoil, wódki: Żubrówka, Soplica, Absolwent, Bols, Palace i Royal, buty Kari i Centro, rosyjski węgiel, herbata Greenfild, także oprogramowanie antywirusowe Kaspersky Lab, Outpost czy Dr. Web – czytamy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kupując towary rosyjskich producentów wzmacniamy rosyjską gospodarkę. Z gazu nie jesteśmy w stanie zrezygnować, ale inne produkty łatwo wyrzucić z koszyka. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że „polskie” wódki znalazły się w rękach Russian Standard, największego producenta alkoholi w Rosji. Zostały przejęte przez rosyjskiego biznesmena Rustama Tariko.

Kolejny produkt, który łatwo zastąpić, to rosyjski węgiel zalewający polski rynek. Przez import z Rosji na zwałach w polskich kopalniach zalegają miliony ton rodzimego surowca. Największym powodzeniem cieszy się węgiel opałowy typu ekogroszek, którego Rosjanie mają w nadmiarze. Rosyjski węgiel jest tańszy, ale za to mało energetyczny. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla uzyskała prawo do znaku towarowego Polski Węgiel. Nasz surowiec pod tą marką będzie sprzedawany w sieciach dystrybucji. Znak ma dać gwarancję konsumentom, że surowiec jest polski i dobrej jakości.

Możemy też nie tankować na rosyjskim Łukoilu. Sieć stacji benzynowych należy do koncernu, który jest największym podatnikiem w Rosji. Lepiej zatem wzmacniać wyłącznie polski budżet, kupując benzynę na stacjach Orlenu i Lotosu.

Możemy też obyć się bez rosyjskich butów marek Kari i Centro. Firmy obecne są w Polsce od 2012 r. Na razie nie wiedzie się im dobrze. Kari chciało zbudować sieć liczącą 150 sklepów, ma ich na razie ok. 30. Centro otworzyło 60 salonów. Choć tyle planowało, to jednak wyniki sprzedaży nie są zadowalające. Podobnie Kari nie może cieszyć się z zarobków w Polsce. Nie kupując ich butów, wyprzemy ich z polskiego rynku.

Rosjanie obecni są też na rynku oprogramowania antywirusowego. Należą do nich marki Kaspersky Lab – jeden z największych na świecie producentów oprogramowania, Outpost – należący do petersburskiej firmy Agnitum Ltd., oraz Dr. Web – stworzony przez moskiewską firmę Doctor Web.
Warto też wiedzieć, że opony marki Nokian, uznanej firmy fińskiej, są produkowane m.in. w Rosji. Finowie uruchomili też produkcję w innych krajach, m.in. na Słowacji i Ukrainie. Możemy zatem sięgać po opony pochodzące z fabryk spoza Rosji.

W polskich sieciach handlowych jest dostępna także herbata Greenfild firmy Orimi Handel – lidera na rosyjskim rynku herbaty. O tym również nie wszyscy wiedzą. Rosjanie kamuflują pochodzenie produktów, używając dla nich angielskich nazw.