Jarosław Kaczyński: „Stoimy przed wielką szansą na powstrzymanie niebezpieczeństwa”

– Dużo nas dzisiaj – zaznaczył Jarosław Kaczyński podczas swojego wystąpienia na Krakowskim Przedmieściu.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
– Dużo nas dzisiaj – zaznaczył Jarosław Kaczyński podczas swojego wystąpienia na Krakowskim Przedmieściu. 52 miesiące po katastrofie w Smoleńsku prezes PiS przemawiał do zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim.

Mamy sierpień, szczególny miesiąc. 70. rocznica Powstania Warszawskiego, 34. rocznica wydarzeń sierpniowych 1980 roku – powiedział Kaczyński, po czym odniósł się do słów homilii ks. Bogdana Bartołda. – Ten miesiąc, w którym zmieniały się nasze dzieje, a ci, którzy pamiętali o słowach Chrystusa, słowach dzisiejszej Ewangelii, słowach o odwadze – podejmowali najbardziej zdecydowane i ryzykowne działania. I oni wpisywali się w naszą historię, tworzyli ją nawet wtedy, gdy doraźnie ponosili klęskę. Musimy o tym pamiętać dlatego, że naszym obowiązkiem jest pamięć o tych, którzy byli najlepsi spośród naszego narodu. Którzy właśnie zapisali się w tej historii, ale muszą być ciągle przypominani, bo historia biegnie, a wraz z nią przychodzi zapomnienie – mówił Kaczyński.

Jest także inna prawda, która odnosi się nie do tego co było, ale do tego co będzie. Nie do przeszłości, ale do przyszłości – dodał.

Musimy pamiętać, że tej odwagi, którą czerpiemy z wiary w Chrystusa – nie może nam zabraknąć teraz, gdy przyszedł czas trudny. Miesiąc temu przemawiałem na tym spotkaniu i nie widzieliśmy jeszcze, że za siedem dni, 17 lipca, dojdzie do wielkiej zbrodni. Dla nas, którzy się tutaj gromadzimy, była ona straszna, ale nie stanowiła przełomu, jeśli chodzi o spojrzenie na naszą sytuację, na naszych sąsiadów, spojrzenie na Rosję. Ale dla innych ten moment okazał się decydujący. To wielka szansa na powstrzymanie niebezpieczeństwa i jednocześnie wielkie zobowiązanie dla tych wszystkich – a jestem przekonany że tylko tacy tutaj przychodzą – którzy chcą Polski wolnej, którym nie jest wszystko jedno, którzy chcą Polski godnej – kontynuował prezes PiS.

Przecież już 52. raz upominamy się właśnie o godność. Sprawa wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, sprawa uczczenia jej ofiar, uczczenia prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego – to sprawa godności polskiego narodu. Narodu, który nie może być deptany, a który w tych strasznych dniach sprzed czterech lat i czterech miesięcy był deptany i był deptany także później. Jeszcze raz przypominam: dziś jest szansa na wielką zmianę, zmianę tu w Polsce, ale także szerszą zmianę: w Europie i na świecie. Musimy pamiętać, że historia należy do tych, którzy się nie boją – podkreślił Kaczyński.

Historia należy do odważnych, którzy nie boją się słowa i nie boją się czynu. Potrzebne są nam słowa i potrzebną są i będą czyny. Musimy być na to gotowi, by w następnych miesiącach Polska dzięki nam się zmieniała, by stawała się taka, jaka być powinna, gotowa do odparcia niebezpieczeństw. By Polska stawała się godna i naprawdę wolna. Dziękuję wszystkim, którzy są tutaj z nami. Dziękuję i proszę o to, byście tę prawdę o wolności, godności i odwadze przekazywali innym, by była to prawda coraz większej ilości Polaków, by stała się to prawda wszystkich Polaków – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

sp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo