Biedronka może podnieść ceny

  

Największa portugalska firma handlowa Jeronimo Martins, podała fatalne wyniki finansowe za pierwsze półrocze. W reakcji na te dane inwestorzy zaczęli się pozbywać akcji spółki. Również wyniki polskiej Biedronki, której właścicielem jest JM, są niższe od oczekiwań. Zdaniem analityków sieć może podnieść ceny, aby ratować wyniki.

Jeronimo Martins ma powody do zmartwień. Zarobił w Polsce mniej, niż się spodziewał, a jesteśmy dla niego priorytetowym rynkiem i źródłem największych zysków. Biedronce spadają obroty. Jeden z najważniejszych wskaźników w handlu LfL, który pokazuje, czy sklepy sprzedają więcej, czy mniej, wyniósł w pierwszym półroczu minus 1,2 proc. Analitycy JP Morgan spodziewali się wzrostu 0,5 proc. Zdaniem analityków Biedronka, aby notować zysk, potrzebuje co najmniej 4-proc. wzrostu. W zeszłym roku wyniósł on 5 proc.

Obecnie najważniejszym celem Jeronimo Martins jest powstrzymanie spadających zysków. W Portugalii firma zanotowała po pierwszym półroczu spadek zysku netto aż o 12,4 proc., chociaż obroty wzrosły w tym czasie o 7,2 proc. To oznacza, że spółka zaczyna funkcjonować na coraz niższych marżach – uważają analitycy. Zmartwienie Jeronimo Martins jest poważne, bo inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje firmy na lizbońskiej giełdzie. Od kwietnia 2013 r. spółka straciła na wartości aż 3,8 mld euro. W ciągu roku kurs akcji spadł aż o 38 proc.

Biedronka otworzyła w Polsce ok. 2,5 tys. sklepów, a do końca tego roku chce ich mieć 3 tys. Jej właściciel tylko w ubiegłym roku zainwestował nad Wisłą ponad 400 mln euro. Koniunktura dla Biedronki nie jest jednak sprzyjająca. Według danych Polskiej Izby Handlu sprzedaż detaliczna spadła w czerwcu w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego o 3,5 proc., a w stosunku do maja 2014 r. o 4,2 proc. Nie poprawia to humoru prezesowi i właścicielowi Jeronimo Martins. Pedro Soares dos Santos przyznał, że wyniki Biedronki są niższe, niż oczekiwał, i zaniżają wyniki całej grupy. Jednocześnie zapowiedział, że podejmie kroki, które mają zwiększyć obroty, choć może uderzą w tegoroczne zyski. Ma to być jednak recepta na poprawę sytuacji w przyszłości. 

Analitycy Espirito Santo Investment Bank (BESI) uważają, że bardzo słabe wyniki Biedronki mogą wywierać silną presję na Jeronimo Martins, by podnosić ceny. To może być jedyny sposób na poprawę wyników, bo obniżka marży może już pomóc tylko w ograniczonym zakresie. – Od czasu wybuchu wojny cenowej w czerwcu ubiegłego roku zwiększona kampania promocyjna Biedronki spowodowała spadek marż o 80 pkt. bazowych, ale sprzedaż wciąż zwalnia. Deflacja cen żywności się pogłębia i jeżeli Biedronka oraz jej konkurenci nadal będą obniżali ceny, sytuacja raczej się nie zmieni – skomentowała na stronie Portalspożywczy.pl Maria Mickiewicz, analityk sektora spożywczego z warszawskiego oddziału BESI.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Burza wokół unijnego budżetu. Węgry mówią dość! „Propozycja nie do przyjęcia”

zdjęcie ilustracyjne / Astryd_MAD; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Przedstawiona dziś fińska propozycja dalszej redukcji budżetu UE na lata 2021-2027 spotkała się z ostrą krytyką. Węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga nie przebierała w słowach podkreślając, że oferta przedstawiona przez Finlandię jest „absolutnie nie do przyjęcia”. Wśród głównych zarzutów pojawia się m.in. ograniczenie funduszy spójnościoweych w ramach sumy na rozwój.

Judit Varga oceniła w rozmowie z węgierskimi dziennikarzami w Luksemburgu, że Finlandii, która sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE, nie udało się przedstawić bezstronnej propozycji.

Jak powiedziała węgierska minister, w propozycji przewidziano znacznie mniejsze wpływy niż w budżecie postulowanym przez Komisję Europejską, co wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty oznaczałoby dużo mniejsze fundusze dla UE. Jej zdaniem niekorzystne jest również to, że Węgry miałyby dostęp do dużo mniejszych funduszy spójnościowych niż obecnie. Fińska propozycja nie jest zatem w jej opinii dobrą podstawą do rozpoczęcia debaty politycznej.

Za niedopuszczalne uznała Varga też to, że wypłata środków byłaby powiązana z praworządnością, a z funduszy spójnościowych należałoby finansować integrację migrantów. Odnośnie tej pierwszej kwestii oceniła, że nie ma na razie takiego projektu, który kwestię praworządności „normowałby gwarantując pewność prawną, a to jednoznacznie oznacza weto”.

Węgierska minister sprawiedliwości dodała, że propozycja uwzględnia interesy krajów płatników netto, a jednocześnie narusza interesy wielu innych krajów UE przez to, że nie stara się znaleźć wspólnego mianownika dla rozmaitych postulatów.

Prezydencja fińska proponuje budżet UE na poziomie 1,055 proc. dochodu narodowego brutto UE27. Oznaczałoby to cięcia wysokości 60-65 mld euro wobec i tak przewidującej redukcję propozycji KE.

Nie ma zgody co do tego, które z programów unijnych miałyby zostać uszczuplone. Ustępujący komisarz ds. budżetu UE Guenther Oettinger ocenił w ubiegłym tygodniu w Komitecie Regionów, że cięcia w polityce rolnej i polityce spójności zostaną zmniejszone. Z kolei niektóre źródła w unijnych instytucjach utrzymują, że prezydencja fińska chciałaby skoncentrować cięcia właśnie na polityce spójności (około 25 mld euro).

Większość krajów UE jest jednak przeciwna dalszemu redukowaniu budżetu polityki spójności, który w porównaniu z obecnym okresem 2014-2020 i tak ma być mniejszy o 7 proc., a nawet 10 proc. w zależności od tego, czy uwzględniana jest inflacja. Polityka spójności to fundusze unijne, które wpływają na codzienne życie; jej celem jest niwelowanie różnic w jakości życia mieszkańców UE i likwidacja zacofania gospodarczego europejskich regionów.

Prezydencja fińska powinna do końca roku ujawnić schemat negocjacyjny zawierający dane liczbowe. Nie oczekuje się, by kolejna prezydencja, chorwacka, doprowadziła do osiągnięcia ostatecznego porozumienia. Jego zawarcie spodziewane jest dopiero podczas prezydencji niemieckiej, czyli w drugiej połowie 2020 roku. Harmonogram ten pociąga za sobą poważne opóźnienia w rozpoczęciu kolejnego etapu programowania unijnego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl