Analityk wywiadu w kanadyjskiej telewizji: Samolot w Smoleńsku zestrzelony

  

Zestrzelenie malezyjskiego samolotu nasuwa naturalne skojarzenia z katastrofą smoleńską. Zachodni analitycy mówią o tym wprost i idą jeszcze dalej. Dr Lada Roslycky, analityk wywiadu, doradca prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, była gościem w telewizji CBC. Powiedziała, że rządowy samolot Tu-154M został zestrzelony.

Kilka dni temu kanadyjska telewizja CBC przeprowadziła rozmowę na temat roli Rosji w katastrofie malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Jednym z gości programu „Turning point” była dr Lada Roslycky,  konsultant, analityk ds. bezpieczeństwa i wywiadu.

- Rola Rosji w konflikcie na Ukrainie jest bardzo silna. Jej działania łamią wszelkie prawo międzynarodowe. Oprócz tego jest bardzo smutne podobieństwo między tym co się stało z malezyjskim samolotem na Ukrainie, a maszyną ze Smoleńska, kiedy to polskie demokratyczne władze zostały zestrzelone. Wtedy to Rosjanie prowadzili tak zwane śledztwo. Widzimy pomiędzy tymi wydarzeniami wiele podobieństw. To Rosjanie, rosyjscy terroryści, wojskowi wytrenowani w Rosji w ciągu czterech dni zniszczyli i cięli części samolotu. Zdecydowanie pozycja Putina będzie teraz słabsza. Czas, aby społeczność międzynarodowa uznała go za terrorystę, a to co się dzieje na Ukrainie za wojnę terrorystyczną – powiedziała dr Roslycky.

Na portalu niezalezna.pl od kilku dni piszemy o różnicach i podobieństwach zamachu na Boeinga z tragedią w Smoleńsku.

W identyfikacji ofiar z zestrzelonego Boeinga będzie brało udział aż dwustu specjalistów z ośmiu krajów. - Proces ten zajmie tygodnie, a nawet miesiące - powiedział Arie de Bruyn, rzecznik holenderskiego instytutu medycyny sądowej. Ofiary katastrofy smoleńskiej identyfikowali wyłącznie rosyjscy "eksperci" - zajęło im to tylko dziesięć dni. (CZYTAJ WIĘCEJ)

Rodziny ofiar zestrzelonego lotu MH17 nie kryją oburzenia, po ujawnieniu informacji o ograbieniu zwłok ofiar z rzeczy osobistych. Teraz okazuje się, że terroryści używali skradzionych kart kredytowych i wypłacali z kont pieniądze. Do podobnych aktów barbarzyństwa dochodziło również po katastrofie smoleńskiej. (CZYTAJ WIĘCEJ)

W środę pierwszy samolot z ciałami ofiar zestrzelenia Boeinga wylądował w holenderskim Eindhoven. Trumny zostaną otwarte, a holenderscy eksperci dokonają identyfikacji i sekcji zwłok. Dlaczego w Smoleńsku stało się inaczej? (CZYTAJ WIĘCEJ)

ZOBACZ PROGRAM


 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,CBC


Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl