Ukraiński rząd i przywódcy państw, których obywatele zginęli w wyniku zestrzelenia malezyjskiego boeinga 777 zaapelowali o powołanie komisji międzynarodowej. Podobnych działań domagają się bliscy ofiar tragedii smoleńskiej. Zebrali ponad 300 tys. podpisów pod petycją do Parlamentu Europejskiego. Żądają międzynarodowego dochodzenia – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Rada Bezpieczeństwa ONZ i prezydent USA Barack Obama udzielili poparcia władzom Ukrainy, które domagają się przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa ws. zestrzelenia nad Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Polska również mogła liczyć na podobne wsparcie po tragedii smoleńskiej, ale rząd Donalda Tuska z tego nie skorzystał.

Dziś, po ponad czterech latach, śledztwo ws. tragedii smoleńskiej, którego głównym dysponentem – zgodnie z wolą polskich władz – jest Rosja, to wiele nieprawidłowości, naruszania praw człowieka, międzynarodowych traktatów, procedur i standardów.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej od dawna bezskutecznie proszą polski rząd o wystąpienie do organizacji międzynarodowych z prośbą o pomoc w śledztwie. Wreszcie same przygotowały petycję, którą złożą w Parlamencie Europejskim. Proszą o „przeprowadzenie przejrzystego, bezstronnego i szczegółowego dochodzenia”. Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 zebrało już pod wnioskiem ponad 300 tys. podpisów.

Autorzy petycji podkreślają, powołując się na konkretne podstawy prawne, że polskie władze nie przeprowadziły przejrzystego i szczegółowego dochodzenia. Przypominają, że nie zabezpieczono wraku samolotu, a polskie śledztwo zostało przeprowadzone bez dostępu do oryginalnych dowodów oraz wraku. Wszystkie są do dziś w rękach władz rosyjskich. Wskazują, że polskie i rosyjskie śledztwa wzajemnie się wykluczają, a raporty MAK-u i tzw. komisji Millera okazały się pełne fałszywych ustaleń i stwierdzeń.

– Dążenie władz Ukrainy do rzetelnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy malezyjskiego boeinga przy wsparciu komisji międzynarodowej pokazuje w szczególności, jak rząd Donalda Tuska zaniedbał wyjaśnienie katastrofy Tu-154M – uważa Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Tymczasem rząd nie ma sobie nic do zarzucenia, a politycy PO głośno popierają pomysł powołania międzynarodowej komisji ws. tragedii boeinga malezyjskich linii lotniczych.

W grudniu 2010 r. ówczesny szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso zaproponował, że UE pomoże w śledztwie smoleńskim.
Rząd Donalda Tuska z żadnej z tych ofert nie skorzystał. Jak tłumaczył: – Dla Polski lepiej znać prawdę i nie mieć wojny, niż nie znać prawdy i mieć wojnę.