Rosjanie likwidują muzeum Gułagu Związku Sowieckiego w Permie. W tym łagrze przetrzymywano w latach 70. i 80. opozycję polityczną i dysydentów. Trafiali tu również księża i zakonnicy. Jest to jeden z najbardziej znanych łagrów w ZSRS.

Dziś przestrzeń funkcjonowania jedynego muzeum zorganizowanego na terenie byłego łagru jest niszczona. Mimo zapewnień gubernatora Wiktora Basargina, że placówka będzie nadal dostępna,  muzeum jest likwidowane. Dewastowana jest ekspozycja, która znajduje się pod gołym niebem. „Zlikwidowano już wszystkie drewniane i metalowe konstrukcje, w tym obozową bramę” – czytamy na kresy24.pl.
 
W lipcu ubiegłego roku, na terenie byłego łagru, odbył się festiwal "Pilorama" (od nazwy machiny piłującej, przy której pracowali więźniowie, której resztki stoją na placu pracy), który skupił kilka tysięcy osób - głównie byłych więźniów i dysydentów, działaczy demokratycznych i studentów. Dyskutowano na tematy związane z prawami człowieka, z rozwojem społeczeństwa obywatelskiego, z trudnymi kartami rosyjskiej i sowieckiej historii oraz rozwojem demokracji.
 
Ministerstwo Kultury Federacji Rosyjskiej zarządziło, że „niecelowe” jest wdrażanie programu „O utrwalaniu pamięci ofiar represji politycznych”.