Za tydzień 22 lipca odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Jej członkowie domagają się pełnej informacji i wyjaśnień od prokuratora generalnego i szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Chodzi o sprawę taśm „Wprost”, a także podejrzenia wywierania nacisku przez rząd na ludowców. Niewykluczone, że posłowie będą chcieli także wysłuchać polityków, którzy zostali nagrani – pisze „Gazeta Polska Codziennie”.
 
Pierwotnie inicjatorem tego nadzwyczajnego posiedzenia był przewodniczący komisji, poseł PSL u Zbigniew Sosnowski. Jednak polityk kilka dni temu trafił do szpitala po wypadku samochodowym, do którego doszło w Szychowie k. Golubia-Dobrzynia. Przeszedł operację, jego stan jest stabilny. Policja nie udziela informacji na temat zajścia i prosi o cierpliwość, tłumacząc, że „trwają czynności”. Drugim poszkodowanym, ale w bez poważnych obrażeń, jest obywatel Niemiec. Jedna z dwóch kobiet, które z nim podróżowały, nadal jest w stanie ciężkim.

Poseł Sosnowski jest obecnie szefem sejmowej komisji zajmującej się służbami specjalnymi. – Nie chcę snuć żadnych teorii, choć po tym, co się ostatnio dzieje wokół PSL u, to różne scenariusze są możliwe – mówił Krzysztof Kosiński, rzecznik klubu w rozmowie z portalem Niezależna.pl.

Członkowie speckomisji liczą, że zważywszy na wagę obu spraw – taśm oraz przeszukań w biurach wiceministra Zbigniewa Rynasiewicza (PO), posła Jana Burego oraz szefowej rzeszowskiej prokuratury Anny Habało – zwierzchnicy Prokuratury Generalnej i CBA osobiście pojawią się na posiedzeniu, a nie przyślą – jak to często bywa – zastępców. Polityków wszystkich niemal ugrupowań bulwersuje zwłaszcza sprawa terminu rewizji.

Od wielu miesięcy słyszy się o zamiataniu pod dywan sprawy szefa klubu ludowców i zainteresowaniu nim służb. Słyszy się, że Bury to nie aniołek, ale niepokoi zbieżność czasu – pojawiają się taśmy i nagle rozwiązanie sprawy dostaje niewiarygodnego przyspieszenia – mówi nam członek speckomisji Marek Opioła (PiS).

Cały tekst w dzisiejszej "Codziennej".