To człowiek Sienkiewicza stał za przeszukaniem u Burego? NOWE FAKTY

  

Wczoraj funkcjonariusze CBA przeszukali biuro poselskie, mieszkanie i gabinet w Sejmie, przewodniczącego klubu parlamentarnego PSL Jana Burego. Wszystko odbyło się pod nieobecność szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Pawła Wojtunika. Jest na urlopie. Zastępuje go m.in. Maciej Klepacz, stary znajomy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i Pawła Grasia.

- Potwierdzam: Paweł Wojtunik jest na urlopie – mówi niezalezna.pl rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Dopytujemy rzecznika, kto zastępuje Wojtunika. – Szef CBA ma swoich zastępców. - A kto koordynował wczorajszą akcję CBA? – pytał dalej reporter niezalezna.pl. – To domena szefa delegatury, który działał na zlecenie prokuratury – odpowiada rzecznik CBA.

Dzisiaj CBA weszło do domu byłego prokuratora – poinformował portal tvn24.pl. Wczoraj z kolei przeszukano biuro szefa klubu poselskiego PSL Jana Burego i jeszcze innego polityka stronnictwa. Dzisiaj w Sejmie rozpętała się burza polityczna. Waldemar Pawlak z trybuny sejmowej powiedział o zastraszaniu i szantażowaniu PSL.

Paweł Wojtunik ma dwóch zastępców: Janusza Czerwińskiego oraz Macieja Klepacza. Czerwiński to policjant od 1990 r. Zaczynał karierę jako funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Maciej Klepacz natomiast to stary znajomy Bartłomieja Sienkiewicza.

Obaj w latach 80. działali w niezależnym Ruchu Wolność i Pokój. Po 1989 r. Klepacz i Sienkiewicz trafili do nowo tworzonego Urzędu Ochrony Państwa. Obecny szef MSW był tam dyrektorem Biura Koordynacji i Prognoz. Po rozwiązaniu UOP Klepacz pozostał w służbach specjalnych. Pracował w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Poznaniu. Następnie pracował u bliskiego znajomego Sienkiewicza z czasów Ośrodka Studiów Wschodnich Jacka Cichockiego w Kancelarii Premiera. Zajmował się służbami specjalnymi.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Pożar katedry Notre Dame: to znak

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Zwracamy uwagę przede wszystkim na symbol i znak katedry Notre Dame dla Europy, Paryża, Kościoła i Polski. Kiedy katedra płonęła, tysiące ludzi stanęły do modlitwy - powiedział w piątek podczas nabożeństwa Centralnej Drogi Krzyżowej metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

25. Centralna Droga Krzyżowa pod przewodnictwem kard. Nycza wyruszyła w piątek spod kościoła św. Anny w Warszawie i przeszła ulicami Warszawy.

Na zakończenie nabożeństwa kard. Nycz wygłosił na placu Zamkowym słowo pasterskie do jego uczestników. Według hierarchy uczestnicy Drogi Krzyżowej nieśli "wielkie krzyże, które stały się w ostatnim czasie wydarzeniami Europy i świata". "Mamy na myśli wydarzenie z Paryża - pożar katedry Notre-Dame" - wyjaśnił kard. Nycz.

"Niezależnie od tego, że jest to wypadek nieszczęśliwy, który się zdarzył, i spłonęło tak wielkie dzieło kultury, sztuki, to jednak zwracamy uwagę przede wszystkim na symbol i znak tej katedry dla Europy, dla Paryża, dla Kościoła, także dla Polski. Kiedy katedra płonęła, tysiące ludzi - w wydawać by się mogło, jak mówimy nieraz (...) w tej zlaicyzowanej Europie i Paryżu - tysiące ludzi stanęły do modlitwy"

- przypomniał.

I dodał: "Wydawać by się mogło, że sprawa obecności Boga, Kościoła w życiu publicznym została załatwiona. Tak się przynajmniej wielu wydawało. Natomiast to głębokie pragnienie, obudzone w takim momencie - oby na trwałe - stało się czymś niesłychanie ważnym" - ocenił kard. Nycz.

Przypomniał także esej napisany 11 kwietnia przez emerytowanego papieża Benedykta XVI, w którym "próbował wyjaśnić te wszystkie trudności współczesności, świata i Kościoła i dotknąć ich globalnych przyczyn".

"Odpowiedź papieża jest podwójna: słaba wiara albo brak wiary i Bóg, który przestał być obecny w przestrzeni publicznej, niepotrzebny wręcz" - zaznaczył kard. Nycz. Wyjaśnił, że Benedykt XVI napisał te słowa przed pożarem katedry. "Tutaj spotkały się dwie myśli i dwie przyczyny razem - to, o czym pisze papież-senior - wielki myśliciel i teolog przecież, który śledzi życie Kościoła i postanowił się w tym momencie odezwać - dotyka tego problemu, który potem został zilustrowany przez to dramatyczne wydarzenie początku Wielkiego Tygodnia - pożar katedry Notre Dame" - ocenił hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl