Policja potwierdza informację niezalezna.pl. Wojskowy biznesmen z przestrzeloną głową

  

Zbigniew S., „wojskowy” biznesmen, były prezes spółki Megagaz, został znaleziony z raną postrzałową głowy – potwierdza stołeczna policja wczorajszą informację niezalezna.pl. Człowiek mający wielu przyjaciół w MON i Sztabie Generalnym, w stanie krytycznym, został przewieziony do szpitala.

Stołeczna policja potwierdza nasze informacje. W czwartek, 3 lipca około godziny 14.30 oficer dyżurny został powiadomiony przez załogę pogotowia ratunkowego o zdarzeniu, do którego doszło w mieszkaniu na terenie Wilanowa w Warszawie. W mieszkaniu znaleziono mężczyznę z raną postrzałową głowy. Mężczyzna w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala – informuje portal niezalezna.pl rzecznik policji.  

W mieszkaniu zabezpieczono pistolet. S. legalnie posiadał broń.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów prowadzi śledztwo z art. 151 Kodeksu karnego, który brzmi: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

Jak mówi niezalezna.pl prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z warszawskiej Prokuratury Okręgowej, jak na razie nie ma śladów udziału osób trzecich z zdarzeniu. Więcej szczegółów rzecznik nie chciała zdradzić. Wiadomo, że Zbigniew S. jest nadal w stanie krytycznym.

Nazwisko S. pojawia się podczas działania orlenowskiej komisji śledczej. W stenogramie z 25. posiedzenia Komisji Śledczej z 20 listopada 2004 roku poseł Andrzej Grzesik pyta się premiera Leszka Millera:

...wiedział pan premier, że z firmą Megagaz są związani: były skarbnik SdRP Wiesław Huszcza, Jerzy Napiórkowski, były wiceminister finansów w latach 1986-1990, pan Roman Kurnik, były kadrowiec SB, oczywiście również zastępca pana Papały, generałowie: Andrzej Ratajczyk, były pełnomocnik Wojsk Lądowych, oraz gen. Marian Robelek, zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, czy Zbigniew S., były funkcjonariusz, emerytowany oficer Wojska Polskiego, obecnie prezes Megagazu, jak również prezes i udziałowiec firmy Biura Podróży First Class, znanej - co nie bądź - z życia parlamentarnego. Czy miał pan tego typu wiedzę, że taka firma, panie premierze, realizuje kontrakt i dostaje od państwa miliard złotych?

Obecny szef SLD odpowiedział: Nie interesowałem się tą firmą.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Grodzki pozwał Sakiewicza także w procesie cywilnym. Prawnikiem polityka jest znany obrońca "kasty"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Informowaliśmy już, że marszałek Tomasz Grodzki chce doprowadzić do skazania Tomasza Sakiewicza w procesie karnym. Ale polityk marzy też o tym, by szef "Gazety Polskiej" odpowiedział też za niewygodne teksty w procesie cywilnym. Z pisma, jakie dotarło do red. Sakiewicza, dowiadujemy się, że Grodzkiego reprezentować będzie adw. Michał Wawrykiewicz, który podczas podczas rozprawy w TSUE reprezentował sędziów Sądu Najwyższego.

Nie tylko więzienie (proces karny), ale i 20 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy (proces cywilny) - to żądania Tomasza Grodzkiego, jeśli chodzi o naczelnego "GP". Pisaliśmy już dziś, że red. Tomasz Sakiewicz otrzymał od marszałka Grodzkiego grubą kopertę z pozwem. [polecam:https://niezalezna.pl/311492-bedzie-proces-kopertowy-marszalek-grodzki-przyslal-red-sakiewiczowi-gruba-koperte-z-pozwem]

Co ciekawe - w sprawie cywilnej prominetnego polityka PO reprezentować będzie prezes stowarzyszenia Wolne Sądy adw. Michał Wawrykiewicz. Podczas rozprawy w TSUE reprezentował on sędziów SN i NSA - mówiąc, że sędziowie, którzy nie popierają władzy, są w Polsce... represjonowani.

"Sytuacja związana z represjami wobec sędziów, wobec prokuratorów w Polsce jest bardzo poważna, powstał Komitet Obrony Sprawiedliwości na wzór KOR (Komitetu Obrony Robotników), który powstał w 1976 roku, aby bronić represjonowanych robotników przed represjami władzy komunistycznej. Komitet broni prześladowanych sędziów i prześladowanych prokuratorów"

– mówił Wawrykiewicz.

Na wiosnę 2019 r. adwokat ten znalazł się na liście wyborczej w wyborach do europarlamentu. Była to lista - jak łatwo zgadnąć - Koalicji Europejskiej. Niestety (dla Wawrykiewicza) - wyborcy nie obdarzyli go wystarczającym poparciem. Adwokat, który starał się uzyskać mandat do PE z list POKO, był także współautorem pozwu blisko 40 sędziów, którzy wytoczyli „Gazecie Polskiej” proces - zażądali sprostowania do fragmentu autoryzowanego wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts