Kim jest Bronisław Komorowski? 4 lata temu został wybrany na prezydenta

Nietykany przez mainstreamowe media, za co masowo przypina ich przedstawicielom ordery.

Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Nietykany przez mainstreamowe media, za co masowo przypina ich przedstawicielom ordery. Zorientowany na Rosję patron WSI, otoczony absolwentami sowieckich uczelni, a ostatnio główny beneficjent afery nagraniowej szykuje się do reelekcji. Dziś świętuje 4. rocznicę przejęcia władzy po śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim, którego przyczyna śmierci jest dla niego „arcyboleśnie prosta” - czytamy na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”.

„Jakiś czas temu pewien człowiek, którego do dziś uważam za wiarygodnego informatora, zdradził mi, że jesienią 1989 r. Komorowski pojawił się na terenie rosyjskich nieruchomości w Warszawie. Wstęp mieli tam naprawdę nieliczni. […] [Były to] oficjalnie placówki dyplomatyczno-handlowe, a nieformalnie miejsca, do których docierali najważniejsi rosyjscy szpiedzy. Bronisław Komorowski miał się tam spotkać z kimś bardzo ważnym. Później potwierdził mi to także inny informator, dodając, że Komorowski miał się tam zjawiać jeszcze przynajmniej kilkakrotnie. Podobno miał mówić później, że te spotkania były kluczowe dla jego kariery” – pisze w swojej książce „Partyzant wolnego słowa” Tomasz Sakiewicz.

Komorowski nigdy nie ukrywał swojej słabości do Rosji. „Rola NATO powinna być drugorzędna […]. Polska musi traktować to państwo [Rosję] […] nie jako przeciwnika, lecz istotnego gwaranta bezpieczeństwa europejskiego” – można było przeczytać w przygotowanym na jego zlecenie przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego raporcie.

BBN tuż po przejęciu urzędu przez Komorowskiego stało się właściwie siedzibą emerytowanych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych, w większości ludzi po sowieckich uczelniach. Bronisław Komorowski jako jedyny poseł PO głosował w 2006 r. przeciw rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych. Pierwsze, co zrobił po przejęciu urzędu prezydenta po katastrofie smoleńskiej, to zażądał wydania tajnego aneksu do raportu z weryfikacji WSI.

Przez dłuższy czas był też jednym z głównych obrońców prorosyjskiej wersji przyczyn katastrofy i oskarżał polskich pilotów o spowodowanie katastrofy. To on odznaczył tuż po tragedii skompromitowanego szefa BOR‑u gen. Mariana Janickiego oraz jego zastępcę Pawła Bielawnego (ma zarzuty prokuratorskie) – generalskimi gwiazdkami.

Komunikacja medialna prezydenta skupia się na wywiadach z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami, a ostatnio na masowym wręczaniu im różnych medali i odznaczeń. Kontrola przekazu przynosi owoce. Oprócz wpadek, nad którymi otoczenie Komorowskiego nie jest w stanie zapanować, w mainstreamowych mediach głowa państwa nie pojawia się w negatywnym kontekście.

KOMENTARZ MARIUSZA BŁASZCZAKA Z PIS

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

Katarzyna Pawlak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo