​​Strażnicy miejscy przebierali się za policjantów i wymuszali łapówki

  

Do niecodziennej sytuacji doszło w Środzie Wielkopolskiej. Dwóch strażników miejskich przebierało się za policjantów. Przez trzy miesiące stawali w swoim „radiowozie” przy drodze i dorabiali do pensji. Jak? Wyłudzając od rolników łapówki. Mężczyznom grozi do ośmiu lat więzienia.
 

Dwóch strażników miejskich po zakończonej służbie zakładało policyjne mundury. Na dachu samochodu kładli policyjnego koguta i ustawiali się przy wiejskich drogach. Pod pretekstem wykroczeń drogowych zatrzymywali rolników. - Sugerowali im, że za pieniądze mogą uniknąć konfiskaty pojazdów rolniczych – mówi „Faktowi” rzecznik wielkopolskiej policji – Andrzej Borowiak.
 
Na pierwszy rzut oka niczym nie różnili się od policjantów, więc rolnicy dawali się nabrać przebierańcom i ze strachu przed utratą swoich traktorów dawali łapówki” – opisuje gazeta. Mężczyźni od rolników brali od 300 do 600 zł.

Funkcjonariusze, którzy wpadli na trop oszustów, znaleźli w mieszkaniu jednego z przebierańców policyjnego koguta, mundury policyjne, lizaki, kajdanki oraz atrapę broni. Dopiero wtedy wyszło na jaw, że oszuści pracują od 3 lat w Straży Miejskiej.
 
Mężczyźni już są za kratkami. Za wyłudzenia i podszywanie się za policję grozi im do 8 lat więzienia.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,fakt.pl


Wczytuję komentarze...

Wpadła samochodem do stawu. Życie kobiety uratował policjant po służbie

/ malopolska.policja.gov.pl

  

W Ołpinach policjant Wydziału Konwojowego KWP w Krakowie na co dzień pełniący służbę w Komisariacie Policji Tarnów-Centrum, jadąc z żoną i dzieckiem do przychodni, zauważył w stawie dryfujące na dachu auto. Zatrzymał swój pojazd i poszedł zobaczyć co się stało. Nad brzegiem zatrzymał się również inny kierowca. Obaj mężczyźni weszli po pas do stawu i przyciągnęli samochód bliżej brzegu. Wewnątrz pojazdu tkwiła przerażona kobieta, która nie potrafiła wydostać się z pułapki.

Policjant oswobodził kierującą i wyciągnął z samochodu na brzeg stawu. Przemoczona kobieta trafiła pod opiekę kierowców, którzy w tym czasie zatrzymali się, by udzielić pomocy. Jak się okazało, kobieta w poważne tarapaty wpadła, jadąc w strugach deszczu swoim audi. Straciła panowanie nad samochodem i zjechała z drogi wprost do sąsiadującego z nią stawu. Sytuacja stała się dramatyczna, bo pojazd dachował, co uniemożliwiło jej wydostaniem się z niego. W tym przypadku pomoc przyszła na czas.

Intensywne opady deszczu sprawiły, że drogi regionu zrobiły się śliskie i dużo mniej bezpieczne niż zazwyczaj. W takich warunkach znacznie wydłuża się też droga hamowania, co niesie za sobą ryzyko wypadków i potrąceń pieszych. Dlatego tarnowska policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwiększenia odległości od poprzedzającego pojazdu, jak również ograniczenie prędkości.

Występująca z brzegów rzek woda jest zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa, o czym zapomnieli mężczyźni ewakuowani przez policjantów z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód w Ostrowie. Dwaj panowie rozbili namiot bezpośrednio przy rzece Dunajec, gdzie chcieli spędzić noc. Niczego nie świadomi, nie zdawali sobie sprawy, że narażają się na poważne niebezpieczeństwo. Mundurowi uświadomili im zagrożenie powodziowe i poprosili o opuszczenie terenu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl