Kombatanci żądają dekomunizacji

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Administracyjne blokady, umowa z Rosją, wreszcie chłód sejmowej zamrażarki, w której pomimo upływu czasu wciąż spoczywa ustawa dekomunizacyjna. Komuniści w Polsce mają się doskonale – na wszystko patrzą z góry. O sprawie pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Pod koniec czerwca ub.r. Senat przyjął projekt ustawy o zakazie propagowania totalitaryzmów w nazwach budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Projekt nie trafił jednak pod obrady Sejmu. Spiętrzone wydatki, konieczność zmian w innych ustawach, wreszcie „kontrowersje wokół symboliki” – wszystkie te kruczki prawne, które od razu znaleziono w ustawie, stawiają dekomunizację pod znakiem zapytania. – Jestem bardzo zaniepokojony – mówi „Codziennej” dr Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. – Od początku przyglądamy się woltom w tej sprawie – rozkłada ręce. – Wypadałoby, żeby senatorowie Platformy, którzy byli odpowiedzialni za przeprowadzenie tego przez izbę wyższą, zrobili coś, by sprawa weszła wreszcie pod obrady Sejmu, a nie wciąż zalegała w zamrażarce u pani marszałek Ewy Kopacz. Apeluję do pana senatora Bogdana Klicha, by zajął się tą sprawą jak najszybciej – dodaje. A jest co robić.

Przykładem może być 23-metrowy sowiecki „pamiętnik zwycięstwa” ze Stargardu Szczecińskiego. Ten, pomimo decyzji Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, wciąż nie trafił na Cmentarz Wojenny przy ul. Reymonta w tym mieście. Musi to zostać „uzgodnione ze strona rosyjską”. W praktyce oznacza to tyle, że pomnik z sierpami i młotami trwa i zapewne trwać będzie.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Trump spotkał się z rosyjskim szefem MSZ. Jednym wpisem na Twitterze zburzył narrację Ławrowa

/ Twitter/@realDonaldTrump

  

Prezydent Donald Trump ostrzegł szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa przed próbami ingerencji Kremla w wybory prezydenckie w USA – brzmi komunikat wydany przez Biały Dom po wtorkowym spotkaniu polityków. Dodano, że lider USA wezwał Rosję do rozwiązania konfliktu z Ukrainą.

Trump przyjął we wtorek Ławrowa w Białym Domu. Po spotkaniu nie było wspólnej konferencji prasowej, prezydent USA udał się po nim na wiec wyborczy w Pensylwanii.

Podczas późniejszej konferencji prasowej w rosyjskiej ambasadzie w Waszyngtonie Ławrow zaprzeczył, że rozmawiał z Trumpem o ingerencji w wybory.

[polecam:http://niezalezna.pl/301275-ukraina-i-rosja-konstruktywnie-w-kwestii-gazu-a-co-z-donbasem-putin-nie-zmienia-stanowiska]

Po rozmowie z Ławrowem Trump zamieścił na Twitterze swoje zdjęcie z Gabinetu Owalnego ze stojącym obok niego rosyjskim szefem MSZ.

Właśnie miałem bardzo dobre spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem i przedstawicielami Rosji. Dyskutowaliśmy o wielu sprawach, w tym handlu, Iranie, Korei Północnej, traktacie INF, kontroli zbrojeń nuklearnych i ingerowaniu w proces wyborczy. Czekam na kontynuację naszego dialogu w bliskiej przyszłości

- napisał przywódca USA.

Wcześniej we wtorek sekretarz stanu Mike Pompeo ostrzegł Ławrowa przed podejmowaniem przez Rosję prób ingerencji w wybory prezydenckie w USA w przyszłym roku. "Jeśli chodzi o ingerencję w nasze sprawy wewnętrzne, powiedziałem jasno, że to niedopuszczalne" - oświadczył Pompeo na wspólnej konferencji prasowej. W odpowiedzi rosyjski minister zakwestionował oskarżenia, jakoby Kreml ingerował w poprzednie wybory w USA.

 [polecam:http://niezalezna.pl/301116-te-slowa-macrona-wywolaly-prawdziwa-burze-propozycje-francji-leza-w-interesie-rosji-slychac]

Podczas pierwszej od dwóch lat wizyty Ławrowa w Waszyngtonie szefowie dyplomacji USA i Rosji rozmawiali m.in. o traktacie o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF), Chinach, denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, konflikcie w Syrii i sytuacji na Ukrainie.

Media w USA uznają wtorkowe rozmowy z Ławrowem w amerykańskiej stolicy za kontrowersyjne. Wskazują, że w ten sam dzień Demokraci ogłosili dwa artykuły impeachmentu prezydenta związane z aferą ukraińską. Trumpowi zarzuca się w nich nadużycie władzy przez wywieranie presji na władze w Kijowie oraz utrudnianie pracy Kongresu.

W poniedziałek w Paryżu zakończył się szczyt w formacie normandzkim. We francuskiej stolicy doszło do pierwszego spotkania między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Ławrow oświadczył w USA, że "szczegółowo poinformował" stronę amerykańską o przebiegu wydarzeń w Paryżu
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl