- Ta sitwa gotowa jest się bronić za każdą cenę - mówił dzisiaj podczas konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński, który poinformował także, że wysłał list do prezydenta Bronisław Komorowskiego dotyczący afery podsłuchowej.

- Jesteśmy w szczególnym momencie. Można powiedzieć, że trwa test polskiej demokracji i ustroju. Dzieją się rzeczy, które będą rzutowały na kształt naszego życia publicznego w przyszłości. Jest faktem stwierdzonym empirycznie, że w Polsce istnieje grupa, powiem krótko sitwa, która chce utrzymać władzę odrzucając podstawową regułę demokracji - mówił prezes PiS.

- Podstawowa reguła demokracji jest taka, że władza może być zmieniona. Ta sitwa gotowa jest się bronić za każdą cenę. Za cenę prawa Polaków do podmiotowości politycznej. Za cenę prawa Polaków do wolności, za cenę tego wszystkiego, co wedle oświadczeń tej władzy, ma być osiągnięciem ostatnich 25 lat. Dlatego, że tak jest i że Tusk najwyraźniej próbował tą sytuację obronić i nie wyciągnął żadnych wniosków - tłumaczył Jarosław Kaczyński.

- Zwróciłem się do prezydenta RP z listem, aby wypełnił obowiązki. Zgodnie z art. 126 Konstytucji, stoi na jej straży, strzeże bezpieczeństwa państwa i składa przysięgę. Prezydent RP w sytuacji, w której jesteśmy ma obowiązek stanąć w obronie zasad demokracji. Oznacza to jedno: stwierdzenie, że ten rząd musi odejść. Jako obywatel, poseł na sejm i prezes największej partii opozycyjnej miałem obowiązek zwrócić się z takim apelem. Mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się publicznej odpowiedzi - podsumował.

CO POLITYCY MÓWIĄ O AFERZE