Nie widzę podstaw do dymisji Bartłomieja Sienkiewicza - ogłosił na konferencji prasowej Donald Tusk, który potrzebował aż dwóch dni na skomentowanie skandalu jaki wybuchł po ujawnieniu nagrań rozmów ministrów jego rządu. - Nie wysyłałem Sienkiewicza - dodał.

Na początku Tusk pogrzebał Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza przyznając rację prokuraturze, która wszczęła śledztwo po ujawnieniu treści rozmów obu byłych członków rządu. Debatowali oni o "skręceniu" kontroli skarbowej jaką prowadzono w firmie żony tego drugiego.

- Zakładając, że materiał publikowany jest oparty na prawdziwych nagraniach. Ujawnione zachowania o charakterze nielegalnym, godzącym w porządek prawny. Prokurator generalny - taka jest też moja ocena tego zdarzenia - podjął działania dotyczące rozmowy byłych ministrów Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Jeśli sformułowania i słowa, które zostały zacytowane padły w rozmowie między byłymi ministrami, to prokuratura bez wątpienia ma tutaj co robić. Dlatego nie może być w żadnym wypadku akceptacji czy tolerancji dla tych zachowań. W tej sprawie nie mam nic do dodania. Jeśli chodzi o działania wobec byłych ministrów, ponieważ wyjaśnieniem sprawy zajęła się prokuratura. Osobiście jest to dla mnie duże rozczarowanie i nie zmienia tego fakt, że Nowak wycofał się z życia politycznego i Z PO bo rozczarowanie jest głębsze i nie dotyczy tylko naszej współpracy politycznej.

Później zajął się rozmową szefa MSW z prezesem NBP. Zaprzeczył, aby wysyłał Bartłomieja Sienkiewicza na spotkanie z Markiem Belką. I nie widzi w ich dyskusji nic przestępczego.

- W tym aspekcie, podzielam opinię prokuratura generalnego, że pierwsza analiza tych wypowiedzi nie wskazuje na przekroczenie prawa. Źle jest, że kuchnia polityczna wygląda w taki sposób i ludzie, którzy nie wiedzą że są przesłuchiwani używają takiego języka. Nie jest naszą rolą ocenianie kultury języka tylko ocena tych działań pod względem prawnym. JeŚli chodzi o czysto merytoryczną ocenę tego co usłyszeliśmy, to nie znajduję tam spraw, które kazałyby mi podejmować jakieś decyzje wobec ministra Sienkiewicza. Mówię o takich decyzjach jak dymisja. Podzielam zdanie prezesa NBP, że niezależnie od tego w jak paskudy sposób wyrażali swoje opinie i oceny rozmawiali jak pomóc państwu polskiemu. Nie rozmawiali o przestępczych dealach jak interpretują to niektórzy komentatorzy. W tym czasie, kiedy wyrażali swoje negatywne oceny wobec Rostowskiego, ja byłem kolejny raz w akcji namawiania Rostowskiego, kontynuowania jego działalności. (...) Projekt ustawy o nowelizacji NBP od długiego czasu w przejrzysty sposób był procedowany. Nie wysyłałem Sienkiewicza na spotkanie z Belką. To spotkanie odbyło się z inicjatywy Marka Belki. Wątek Amber Gold Prezes Belka przy okazji innej rozmowy wspomniał, że ocenia tę sytuację ws. Amber Gold jako niepokojącą i niebezpieczną. Było to w czasie, gdy sprawą zajmowała się już prokuratura. Sprawy muszą być wyjaśniane przez prokuraturę i odpowiedzialni muszą ponieść konsekwencje. Jeśli chodzi o typ zachowań, trudny do zaakceptowania, nie wpływa na ich kluczowość jeśli chodzi o pracę. Nie jest rolą premiera ocenianie i wpływanie na działanie NBP.

Oburzył się za to na podsłuchy. Groteskowo Tusk skomentował zwłaszcza żądania opozycji po wybuchu afery.
- Trzeci aspekt dotyczy próby zamachu stanu. Zamachu na polskie państwo poprzez nielegalne metody. Nie chce umniejszać negatywnego znaczenia informacji, które przedostały się do opinii publicznej poprzez nagrywanie nielegalnym podsłuchem polityków. Po raz pierwszy w historii po 1989 mamy do czynienia z sytuacją, ze zorganizowanym z zewnątrz nielegalnym podsłuchem, krążą informacje i są podstawy aby sądzić, żę ten proceder był dobrze zorganizowany, trwał długi czas i dotyczył wielu miejsc. Ten proceder dotyczył podsłuchiwania polityków partii rządzącej. Nie mam zastrzeżeń do dziennikarzy, którzy ujawniają każdą, nawet nielegalnie zdobytą informację. Nie mam wątpliwości, że destabilizuje się państwo polskie poprzez proceder nielegalnie zorganizowanego podsłuchu. Słuchając głosów opozycji. Proponuję, żeby panowie, którzy domagali się dymisji rządu proponuję żeby się zastanowili czy chcą stanąć ramie w ramię z tymi, którzy dali im narzędzi do podjęcia tego typu postulatów.

ZOBACZ FRAGMENT KONFERENCJI PREMIERA



Przed konferencją Tuska, rano Prawa i Sprawiedliwości złożyło wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, a kilka godzin później Jarosław Kaczyński podał, że oczekuje dymisji rządu Donalda Tuska, a jeśli to nie nastąpi, zapowiedział sejmowe wotum nieufności wobec całej Rady Ministrów.