Prawo i Sprawiedliwość zapowiada ponowienie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej komisji skarbu i domaga się wyjaśnień w związku z informacją o przejęciu 20 proc. akcji Grupy Azoty przez rosyjski Acron. Posłowie alarmują, że 20 proc. akcji w rosyjskich rękach stanowi duże niebezpieczeństwo dla Polski, ponieważ Acron będzie mógł poznać on największe tajemnice polskiej spółki .

Wczoraj informowaliśmy, że rosyjski Acron jest już w posiadaniu ponad 20 proc. akcji Grupy Azoty. Dążąc do zwiększenia kontroli nad udziałami w Azotach rosyjska spółka próbowała też wprowadzić do rady nadzorczej swojego przedstawiciela. 33 proc akcji Azotów ma nadal Ministerstwo Skarbu Państwa.

- Okazuje się Rosja łatwiej i szybciej zdobywa przyczółki gospodarcze w Polsce niż Krym. W państwie Tuska najbardziej skuteczna jest Rosja. Acron ma już ponad 20% udziału w Grupie Azoty. Umożliwia jej to oddelegowania swojego przedstawiciela do rady nadzorczej firmy. Minister Skarbu Państwa twierdzi, że spółka jest spółką strategiczną, ale tak nie jest. Ostatnim lobbystą grupy ACRON w Polsce był Aleksander Kwaśniewski. Dzieje się to wszystko wtedy, kiedy przez interwencję Rosja zagarnia terytorium Ukrainy – mówiła na konferencji prasowej Beata Szydło.
 
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę, że przejęcie przez Acron 20 proc. udziałów Grupy Azoty jest niebezpieczny dla Polski i umożliwia poznanie największych tajemnic spółki.

- Od dwóch lat mówiliśmy o tym temacie. Wówczas MSP podjął decyzję o połączeniu kilku zakładów chemicznych. Rosja nie będzie miała wglądu w jedną spółkę, ale w całe konsorcjum chemiczne w Polsce. Minister Skarbu Państwa podjął decyzje o zbyciu 12% udziału, także teraz skarb państwa ma w grupie azoty tylko 33% - tłumaczy Małgorzata Sadurska.

PiS zapowiada ponowienie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej komisji skarbu, aby minister wytłumaczył się z tej sytuacji.