Sejm zmienił się w fortecę. Zobacz o czym opinia publiczna się nie dowie…

  

Dziś w Sejmie ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie. Sejm zajmie się wnioskiem Prokuratora Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu szefowi CBA. Dziennikarze nie będą mogli przysłuchiwać się pracom posłów. Nad całością czuwać będzie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A wszystko przez willę w Kazimierzu.
 
W związku z zamiarem wykorzystania przez posła Mariusza Kamińskiego w jego wypowiedzi informacji niejawnych, ta część posiedzenia rozpocznie się od głosowania nad wnioskiem o utajnienie obrad. Po rozstrzygnięciu wniosku planowane są obrady objęte tajnością. Ma być to jedno z najtajniejszych posiedzeń w historii Sejmu.

W ramach przygotowań do debaty nad wnioskiem o uchylenie immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu w Sejmie zamontowano dodatkowe drzwi oraz zaplombowano wszystkie wejścia na salę obrad oraz sejmową galerię. Ponadto funkcjonariusze ABW zainstalowali specjalną aparaturę antypodsłuchową, odłączyli telefony, internet oraz monitoring. Specjalnie sprowadzono nawet bramki pozwalające wykrywać zakazane przedmioty lub aparaturę podsłuchową.
 
Z sejmowej sali obrad i jej okolic zabrano cały sprzęt należący do poszczególnych redakcji. Zamknięte zostały również pomieszczenia, z których na co dzień mogą korzystać dziennikarze. W niektórych pomieszczeniach wyłączono nawet zasilanie i zdemontowano komputery, telefony, telewizory i radioodbiorniki.

Śledczy chcą uchylenia immunitetu byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu.

Wszystko dzieje się w sprawie Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich oraz Weroniki Marczuk. Śledczy chcą postawić Mariuszowi Kamińskiemu i Tomaszowi Kaczmarkowi zarzuty m.in. przekroczenia uprawnień.

Zdaniem Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA zgromadzony przez Biuro materiał dowodowy w sprawie „willi w Kazimierzu” pozwalał na postawienie Jolancie Kwaśniewskiej zarzutów związanych z oszustwami podatkowymi.

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w programie „Piaskiem po oczach” stwierdził, że nie może się pogodzić z próbami zamykania mu ust i zepchnięcia w prywatność. (CZYTAJ WIĘCEJ)
 
Tajemnicą owiane są okoliczności sprzedaży willi w Kazimierzu nad Wisłą i dokonania przy jej sprzedaży w roku 2009 oszustwa skarbowego przez osoby uczestniczące i pomagające w transakcji".
 
"Cała sprawa miała swój początek podczas słynnej rozmowy Józefa Oleksego z Aleksandrem Guzowatym, podczas której Józef Oleksy powiedział, że rzeczywistymi właścicielami willi w Kazimierzu są Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy - sugerując, że pieniądze za które kupili wskazaną nieruchomość pochodzą z łapówek" – mówił Tomasz Kaczmarek. (CZYTAJ WIĘCEJ)
 
Już kilka lat temu CBA ustaliło, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy nie mieli na tyle dużych dochodów, by jednocześnie nabyć apartament w Wilanowie (od Pirelli PeKaO Estate) oraz posiadłość w Kazimierzu. Z jawnych akt późniejszej sprawy sądowej wynika, że Aleksander Kwaśniewski miał kłopoty ze wskazaniem podmiotu, od którego w 2006 r. otrzymał pieniądze (nie potrafił udokumentować, że pieniądze pochodziły z wykładów). Złożył korektę zeznań podatkowych i zapłacił odsetki. (CZYTAJ WIECEJ)
 
Mimo zebranych dowodów w sprawie, w tym licznych stenogramów z podsłuchów, prokuratura nie kwapiła się, by postawić zarzuty Jolancie Kwaśniewskiej. Byłej prezydentowej nawet nie przesłuchano.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,sejm.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Burza wokół unijnego budżetu. Węgry mówią dość! „Propozycja nie do przyjęcia”

zdjęcie ilustracyjne / Astryd_MAD; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Przedstawiona dziś fińska propozycja dalszej redukcji budżetu UE na lata 2021-2027 spotkała się z ostrą krytyką. Węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga nie przebierała w słowach podkreślając, że oferta przedstawiona przez Finlandię jest „absolutnie nie do przyjęcia”. Wśród głównych zarzutów pojawia się m.in. ograniczenie funduszy spójnościoweych w ramach sumy na rozwój.

Judit Varga oceniła w rozmowie z węgierskimi dziennikarzami w Luksemburgu, że Finlandii, która sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE, nie udało się przedstawić bezstronnej propozycji.

Jak powiedziała węgierska minister, w propozycji przewidziano znacznie mniejsze wpływy niż w budżecie postulowanym przez Komisję Europejską, co wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty oznaczałoby dużo mniejsze fundusze dla UE. Jej zdaniem niekorzystne jest również to, że Węgry miałyby dostęp do dużo mniejszych funduszy spójnościowych niż obecnie. Fińska propozycja nie jest zatem w jej opinii dobrą podstawą do rozpoczęcia debaty politycznej.

Za niedopuszczalne uznała Varga też to, że wypłata środków byłaby powiązana z praworządnością, a z funduszy spójnościowych należałoby finansować integrację migrantów. Odnośnie tej pierwszej kwestii oceniła, że nie ma na razie takiego projektu, który kwestię praworządności „normowałby gwarantując pewność prawną, a to jednoznacznie oznacza weto”.

Węgierska minister sprawiedliwości dodała, że propozycja uwzględnia interesy krajów płatników netto, a jednocześnie narusza interesy wielu innych krajów UE przez to, że nie stara się znaleźć wspólnego mianownika dla rozmaitych postulatów.

Prezydencja fińska proponuje budżet UE na poziomie 1,055 proc. dochodu narodowego brutto UE27. Oznaczałoby to cięcia wysokości 60-65 mld euro wobec i tak przewidującej redukcję propozycji KE.

Nie ma zgody co do tego, które z programów unijnych miałyby zostać uszczuplone. Ustępujący komisarz ds. budżetu UE Guenther Oettinger ocenił w ubiegłym tygodniu w Komitecie Regionów, że cięcia w polityce rolnej i polityce spójności zostaną zmniejszone. Z kolei niektóre źródła w unijnych instytucjach utrzymują, że prezydencja fińska chciałaby skoncentrować cięcia właśnie na polityce spójności (około 25 mld euro).

Większość krajów UE jest jednak przeciwna dalszemu redukowaniu budżetu polityki spójności, który w porównaniu z obecnym okresem 2014-2020 i tak ma być mniejszy o 7 proc., a nawet 10 proc. w zależności od tego, czy uwzględniana jest inflacja. Polityka spójności to fundusze unijne, które wpływają na codzienne życie; jej celem jest niwelowanie różnic w jakości życia mieszkańców UE i likwidacja zacofania gospodarczego europejskich regionów.

Prezydencja fińska powinna do końca roku ujawnić schemat negocjacyjny zawierający dane liczbowe. Nie oczekuje się, by kolejna prezydencja, chorwacka, doprowadziła do osiągnięcia ostatecznego porozumienia. Jego zawarcie spodziewane jest dopiero podczas prezydencji niemieckiej, czyli w drugiej połowie 2020 roku. Harmonogram ten pociąga za sobą poważne opóźnienia w rozpoczęciu kolejnego etapu programowania unijnego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl