Wilczy bilet za protest na wykładzie Baumana. Represji za stalinistę ciąg dalszy

Magdalena Piejko

Kierowniczka działu „Kultura” w „Gazecie Polskiej”. Związana także z telewizją Republika, gdzie wydaje m.in. program „10.04.2010. FAKTY”.

Kontakt z autorem

  

Dariusz Wąs*, nastolatek, uczeń jednego z wrocławskich techników, został zmuszony do przerwania nauki tylko dlatego, że protestował przeciwko wykładowi mjr. KBW Zygmunta Baumana. – Ta historia przypomina czasy PRL, gdy za poglądy uczniowie dostawali wilczy bilet, który utrudniał im dalszą edukację – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Sławomir Kłosowski, poseł PiS.

Dariusz Wąs był przeciętnym uczniem technikum nr 15 we Wrocławiu. Oceny pozwalały mu na bezproblemową promocję z klasy do klasy. W szkole znany był z bezkompromisowej obrony swoich poglądów. – Dariusz mówi zawsze to, co myśli, i dlatego ma teraz problemy – mówi „Codziennej” jeden z jego kolegów. Nastolatek pasjonuje się historią. Po ukończeniu szkoły planuje zostać żołnierzem. Dariusz nie jest kibicem ani członkiem żadnej organizacji narodowej. Możliwe, że dzisiaj służyłby w polskiej armii, gdyby nie problemy związane z wykładem mjr. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim, po którym rozpoczęły się problemy ucznia z wymiarem sprawiedliwości.

Jego uczestnictwo w proteście spowodowało kłopoty w szkole. Sprawą postanowił się zająć specjalnie zawołany szkolny zespół interwencyjny, na którego obradach zapadła decyzja o usunięciu Dariusza Wąsa ze szkoły. – Przed obradami zespołu widziałem kilkakrotnie policjanta obecnego na prawie wszystkich rozprawach na ławce oskarżycieli przed naszym szkolnym sekretariatem – mówi Dariusz Wąs. Formalnie powodem wyrzucenia nastolatka ze szkoły ma być zbyt duża liczba nieobecności. To dziwne, bo jego koledzy z klasy twierdzą, że mogliby wskazać co najmniej trzy inne osoby w klasie, które mają więcej nieobecności.

Dyrektor szkoły Barbara Galant-Rola zapytana o sprawę, twierdzi, że Dariusz z własnej woli zrezygnował z dalszej nauki. – Zmusili mnie do tego – odpowiada nastolatek. Przed posiedzeniem rady pedagogicznej, która miała podjąć ostateczną decyzję co do przyszłości Dariusza, zdecydował się on zabrać swoje dokumenty ze szkoły. Doradzili mu podjęcie tej decyzji zaprzyjaźnieni nauczyciele, sugerując, że w wypadku niekorzystnej decyzji będzie miał na stałe wpisaną do dokumentów decyzję rady. To uniemożliwiłoby mu podjęcie nauki w innej szkole.

*Na prośbę bohatera tekstu "Gazeta Polska Codziennie" zmieniła jego imię i nazwisko

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Zamieszanie przy głosowaniu na członków KRS. Jest oficjalne stanowisko Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podjęła po długim zastanawianiu się właściwą decyzję - oświadczył dzisiaj szef PiS Jarosław Kaczyński pytany o przebieg czwartkowego głosowania w sprawie wyboru przez Sejm członków Krajowej Rady Sądownictwa.

Głosowanie, które miało miejsce w czwartek w nocy miało burzliwy przebieg; zostało powtórzone, posłowie opozycji zarzucali, że doszło do oszustwa. Na członków KRS wybrani zostali posłowie PiS Marek Ast, Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński.

- Pani marszałek podjęła po długim zastanawianiu się właściwą decyzję, bo rzeczywiście, jeśli spojrzeć na to z jej punktu widzenia - widziała salę, słyszała to, co mówią do niej posłowie z różnych stron - to były podstawy do tego, że to głosowanie nie oddaje po prostu woli Sejmu, a to jest podstawa do decyzji marszałka

 - powiedział Jarosław Kaczyński w TVP Info zapytany co wydarzyło się podczas głosowania, które ostatecznie zostało anulowane przez marszałek Witek.

[polecam:https://niezalezna.pl/298501-nocna-burza-w-sejmie-terlecki-ujawnia-kulisy-glosowan-na-czlonkow-krs-jeden-posel-plakal]

Szef PiS zaznaczył, że marszałek Sejmu ma prawo podjąć decyzję o anulowaniu głosowania.

- Nic innego się tutaj nie stało. Oczywiście opozycja próbuje z tego zrobić jakąś, jak to oni zwykle nazywają, "aferę", a tak naprawdę nie stało się nic nadzwyczajnego

- powiedział Kaczyński. Dodał przy tym, że "jedno czy dwa głosowania przedtem pani marszałek trzykrotnie przerywała głosowanie ze względu na jednego posła".

Szef PiS stwierdził ponadto, że Witek nie znała wyniku głosowania i "postanowiła zrobić to jeszcze raz".

- Sejm jest w dużej części nowy, to głosowanie nie jest skomplikowane, ale okazuje się, że dla pewnych posłów powodowało ono pewne trudności i w związku z tym trzeba było - można powiedzieć - zrobić próbę, a dopiero później był finał w drugim głosowaniu. I ten finał pokazał jaki jest rzeczywisty rozkład sił

 - powiedział szef PiS.

Prezes PiS pytany o domaganie się przez opozycję odwołania marszałek Sejmu Elżbiety Witek, odpowiedział, że opozycja "doskonale wie, jak to się skończy".

Dopytywany o złożenie m.in. przez Lewicę wniosku do prokuratury w sprawie głosowania kandydatów do KRS, Kaczyński odpowiedział, że nie doszło do żadnego przestępstwa.

- Jeśli chodzi o prokuraturę, to nawet najbardziej przenikliwy i jednocześnie gotowy do stawiania zarzutów prokurator tutaj nie może się dopatrzyć żadnego przestępstwa, bo tutaj nie było cienia jakiegokolwiek przestępstwa

 - mówił prezes PiS.

[polecam:https://niezalezna.pl/298497-opozycja-robi-hucpe-tak-larum-wokol-glosowania-nad-kandydatami-do-krs-ocenia-minister-pis]

Podkreślił, że decyzja marszałek Witek dotycząca głosowań była słuszna.

Prezes PiS ocenił też, że należy przyspieszyć pracę nad wymianą urządzeń do głosowania w Sejmie.

- Trzeba ten system poprawić, bo on się bardzo często psuje i tutaj jest mnóstwo kłopotów. Ja nie interweniuje w różnych głosowaniach akurat jak ja mam kłopot, bo jeden głos nie jest tutaj decydujący, ale w tych głosowaniach pojedyncze głosy mogą mieć jakieś znaczenie

 - mówił Kaczyński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl