​PiS apeluje do Polonii o udział w wyborach do PE

  

PiS zaapelowało dziś do Polonii i Polaków za granicą o głosowanie w majowych wyborach do PE. Polacy mieszkający za granicą są ważną częścią polskiej wspólnoty politycznej - podkreślił prof. Zdzisław Krasnodębski, "jedynka" na liście PiS do PE w Warszawie.
 
Polonia i Polacy za granicą głosują na kandydatów z Warszawy.
 
O udział w wyborach do europarlamentu podczas konferencji prasowej w Sejmie apelował też szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Zwracamy się z apelem do Polaków mieszkających poza granicami kraju, do Polonii, by w wyborach, które odbędą się 25 maja oddali swój głos na prof. Krasnodębskiego - mówił.
 
- Polacy mieszkający za granicą są ważną częścią polskiej wspólnoty politycznej. W przeszłości to często Polonia utrwalała i chroniła narodowe wartości oraz była depozytariuszem polskiej suwerenności. Również dzisiaj udział Polonii w życiu politycznym naszego kraju powinien w sposób istotny przyczyniać się do zmiany sytuacji w naszej ojczyźnie - przekonywał sam Krasnodębski.
 
W związku z tym w specjalnym apelu zwrócił się "do patriotycznej Polonii, by wzięła udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego".
 
Aby zagłosować w wyborach do PE przeprowadzanych za granicą, każdy wyborca musi uprzednio zarejestrować się w spisie wyborców w obwodzie głosowania właściwym dla miejsca jego pobytu w dniu głosowania. Można zarejestrować się m.in. poprzez specjalną aplikację e-wybory, uruchomioną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale też ustnie, pisemnie, przez telefon bądź faksem lub mailem. Termin rejestracji mija 22 maja.
 
Wyborcy głosujący w obwodach głosowania za granicą mają także możliwość głosowania korespondencyjnego. Muszą to zgłosić do 12 maja konsulowi.
 
25 maja Polacy wybiorą 51 polskich przedstawicieli do PE.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP


Wczytuję komentarze...


Wójcik: Wkraczamy w finalną fazę śledztwa smoleńskiego. "Było dużo błędów na początku"

zdjęcie ilustracyjne / archiwum niezalezna.pl

  

Tego rodzaju postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania. Żeby powiedzieć, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej musimy mieć wszystkie pełne i pewne informacje - powiedział w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Dziś minęło 10 lat katastrofy samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Od dekady trwa też śledztwo w sprawie tej tragedii. Postępowanie to zostało wszczęte w dniu wypadku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Po reformie prokuratury dokonanej przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa.

Od marca 2016 roku sprawą zajął się Zespół Śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej.

„Śledztwo w sprawie okoliczności tragedii smoleńskiej (...) znalazło się w kluczowej fazie, jaką jest początek prac międzynarodowego zespołu biegłych mającego przygotować kompleksowy raport. Dobiega jednocześnie końca pozyskiwanie specjalistycznych opinii z renomowanych zagranicznych instytutów naukowych, którym zlecono badania próbek pobranych z miejsca katastrofy”

- informowała dziś PK.

[polecam:https://niezalezna.pl/322521-nowe-badania-naukowcow-w-sprawie-smolenska-antoni-macierewicz-ujawnil-wyniki-w-tv-republika]

- To już 10 lat, jak trwa to postępowanie. Było dużo błędów, które zostały popełnione na początku tego postępowania, kiedy nadzorowała je jeszcze Naczelna Prokuratura Wojskowa. Wiele czynności trzeba było powtarzać. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wkraczamy w taką finalną fazę i powtórzę, że będzie raport przygotowany przez międzynarodową komisję

- powiedział Wójcik dziś wieczorem w Polsat News.

Dopytywany, czy może powiedzieć, kiedy należałoby się spodziewać tego raportu i w którym miesiącu, Wójcik odpowiedział, że podawanie takiej daty byłoby z jego strony „niepoważne”. - To jest decyzja, która należy do prokuratury, a komisja o charakterze międzynarodowym rozpoczęła prace. Takie postępowania są bardzo czasochłonne i bardzo trudne. Proszę pamiętać, że po drodze była m.in. konieczność przeprowadzenia ekshumacji ofiar, była sytuacja, że popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania, prokuratura musiała powtarzać bardzo wiele czynności - zaznaczył wiceminister.

- Jeżeli przykładowo weźmiemy Szwecję, sprawa Olofa Palmego, premiera Szwecji, który został zamordowany (w 1986 r.), to do dzisiaj postępowanie praktycznie trwa. Prokuratura wówczas będzie mogła powiedzieć, co było przyczyną tej katastrofy (smoleńskiej), co się stało, dopiero jeżeli na stole będą leżały wszystkie dowody, będzie zgromadzony cały materiał - mówił Wójcik. Jak jednocześnie podkreślił, to, co „rzeczywiście się stało będzie ustalone, będzie raport w tej sprawie”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts